środa, 28 grudnia 2011

Pikantne udka kurczaka i kaszotto z pęcaku

Przyznaję, że bardziej cenię kaszę niż ryż. Niemniej jednak kasza ugotowana na sypko lub uprażona na maśle wydaję mi się w większości przypadków nudna. Stąd tez wziął się pomysł na kaszotto, czyli trochę bogatszą wersję kaszy, w lekkim wydaniu risottowym. Do tego pikantny kurczak z chrupiąca skórką i obiad gotowy.

Pikantne udka kurczaka i kaszotto z pęcaku
Kaszotto:
1 szkl. pęcaku
1 cebula
1 ząbek czosnku
4-5 pieczarek
2 szkl. wody

Kurczak:
4 udka kurczaka
2 łyżeczki pasty chilli
2 łyżeczka curry
2 łyżki jogurtu greckiego
2 duże ząbki czosnku
1 łyżeczka kminu
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka soli

Przygotowanie:
Obierz i posiekaj czosnek. Kmin zmiel lub rozgnieć w moździerzu. Włóż wszystkie składniki do marynaty i wymieszaj. Udka natnij delikatnie w dwóch miejscach z obu stron. Włóż do miski z marynatą i wmasuj ją w mięso. Kurczaka zamarynuj minimum kilka godzin wcześniej. Najlepiej jak poleży w marynacie przez noc - smaki lepiej się połączą.

Pęcak zalej wodą - powinno być jej dwa razy tyle co kaszy. Gotuj na małym gazie do miękkości, w razie potrzeby dolej wody.. Przyznam bez bicia, że osobiście do kasz typu pęcak, fasoli czy mięsa na pasztet używam szybkowaru.  Trudno mi więc określić ile beż użycia tego cudownego gara trwa gotowanie pęcaku, w szybkowarze to około 30 minut. 

Piekarnik rozgrzej do 200-220 °C. Ułóż udka na blasze i piecz przez ok. 20-30 minut. Kurczak powinien być ładnie zrumieniony. Ostatnie kilka minut możesz piec pod grillem, w ten sposób uzyskasz chrupiącą skórkę.

Na patelni skropionej olejem zrumień pokrojoną w kostkę cebulę, pieczarki w plastrach i posiekany drobno czosnek (ten ostatni dodaj oczywiście pod sam koniec smażenia). Tak przygotowane składniki wymieszaj z pęcakiem. Dopraw do smaku solą i pieprzem.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Pagnotta - czyli WP #124

Chleb okazał się naprawdę pyszną pozycją. Mimo że myślałam, że upiekę go tylko raz na potrzeby Weekendowej Piekarni, po spróbowaniu zmieniłam zdanie. Wszystkim, którzy jeszcze ni upiekli - gorąco polecam!

Pagnotta
(włoski chleb klasyczny)

Składniki (2 bochenki):
500 g zakwasu biga acida (patrz niżej) o temperaturze pokojowej
250 g białej mąki chlebowej + do podsypania
250 g włoskiej mąki 00 (ale doskonale sprawdzi się tutaj też szymanowska, jak radzi Dan) - dodałam tortowej 405
125 ml ciepłej butelkowanej wody źródlanej (20 stopni Celsjusza)
1 łyżka płynnego miodu
1 łyżka drobnoziarnistej soli
oliwa do natłuszczenia miski
kaszka kukurydziana/semolina do posypania łopaty


Składniki na biga acida:
sok z 2 pomarańczy
2 łyżeczki pełnoziarnistej mąki

60 g mąki szymanowskiej (lub włoskiej 00) - dodałam tortowej 405
1 łyżka płynnego miodu
100 g pszennej mąki chlebowej
100 ml butelkowanej wody źródlanej

1 łyżka zakwasu żytniego (dodałam dla pewności)
Mieszanka do dokarmiania:
100 ml butelkowanej wody źródlanej
150 g mąki szymanowskiej (lub włoskiej 00) - dodałam tortowej 405


Przygotowanie: 

biga acida: Wszystkie składniki podstawowe na bigę umieść w misce i mieszaj przez 8-10 minut. Zaczyn przykryj i odstaw w ciepłe miejsce (28°C) na 24 godziny. Po tym czasie powierzchnia powinna być wypełniona małymi dziurkami. Zazcyn po kolejnych 24 (48) godzinach dokarm i mieszaj przez ok. 3-4 minuty. Następnie przykryj folią spożywczą i odstaw w temperaturze pokojowej na 4-6 godzin, a następnie schowaj do lodówki - zaczyn jest gotowy do użycia.
 

pagnotta: Wymieszaj zakwas z mąką, mieszając dodawaj stopniowo wodę. Wyrabiaj przez ok. 8 minut, aż ciasto będzie jednolite, gładkie i elastyczne. Dodaj miód, sól i wrób je w ciasto.
Ciasto przełóż do natłuszczonej miski, tak by i ciasto posmarowane było oliwą. Przykryj miskę folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę. Po godzinie wyjmij, odgazuj, złóż i znów włóż do miski na 1 godzinę. Powtarzaj ten proceder jeszcze co godzinę przez 3 godziny (czyli razem z pierwszym składaniem, powinno być tych złożeń 4, a czas fermentacji to łącznie 4 godziny).

Po tym czasie ciasto odgazuj i uformuj w kulę, podziel na dwie części i z każdej uformuj bochenek. Włóż do koszyka i zostaw w cieple na 3-4 godziny.


Piekarnik nagrzej do 250
°C. Włóż bochenki na rozgrzany kamień lub blachę i natychmiast zamknij piekarnik. Po ok. 2 minutach uchyl drzwiczki i spryskaj bochenki i ścianki piekarnika wodą, szybko potem zamknij drzwiczki. Po 10 minutach pieczenia w 250 °C, zmniejsz temperaturę do 180 °C i dopiecz przez ok. 20 minut - chleb popukany od spodu powinien wydawać głuchy dźwięk. Chleb ostudź na kratce. Smacznego!

Źródło: "Wypiekanie chleba krok po kroku" Dan Lepard, Richard Whittington

czwartek, 15 grudnia 2011

Pszenno-razowy na żytnim zakwasie

Ot taki mój wynalazek. Mniej lub bardziej udany, bo wg mnie oczywiście bezkształtny - tak się kończy brak koszyków. Niemniej jednak w smaku dokładnie taki jak trzeba. I co najważniejsze - nie pękł!


Chleb pszenno-razowy na zakwasie żytnim


Składniki:
200 g zakwasu żytniego
700 g mąki pszennej chlebowej
200 g mąki pszennej razowej (typ 2000)
700 g letniej wody
5-10 g drożdży (można pominąć)
14 g cukru
2 łyżeczki soli
2 łyżki oleju lnianego
Dodatki:
orzechy włoskie ok 80 g
kilka oliwek pokrojonych w plasterki
1 łyżeczka świeżego, posiekanego rozmarynu

Przygotowanie:
Wymieszaj wszystkie składniki ciasta i zagniataj przez kilka minut, aż uzyskasz elastyczne ciasto - będzie trochę lepkie i takie właśnie ma być. Następnie umieść ciasto w sporej misie przykryj folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia na ok 3 godziny - w tym czasie złóż ciasto dwukrotnie.

Z tej ilości ciasta powstają dwa sporych rozmiarów bochenki. Zazwyczaj więc eksperymentuje z dodatkami. Idąc moim śladem podziel ciasto na pół i wrób dodatki - jeden bochenek z orzechami włoskimi, drugi z oliwkami i rozmarynem. Przełóż do natłuszczonej formy oprószonej mąką i odstaw na ok 3 godziny do wyrośnięcia. 

Piekarnik nagrzej do 240 °C piecz chleb przez 20 minut w naparowanym piekarniku. Później zmniejsz temperaturę do 210 °C i piecz przez kolejne 40-50 minut. Chleb jest idealnie upieczony kiedy postukamy od spody wydaje głuchy dźwięk.


wtorek, 13 grudnia 2011

Focaccia z chilli, czosnkiem i rozmarynem

Nie ukrywam, uwielbiam oglądać Kuchnię TV (tak wiem, obecnie Kuchnię +). Ok, czasami drażnią mnie niezliczone powtórki, najbardziej tych programów, za którymi akurat nie przepadam. Nie zmienia to jednak faktu, e jest to mój ulubiony program jeśli chodzi o kuchenny telewizor. Nadszedł więc czas na przepis z programu Kuchni... "Męski weekend" i męska focaccia.

Focaccia z chilli, czosnkiem i rozmarynem
Składniki:


Zaczyn:
18 g świeżych drożdży
60 ml letniej wody
szczypta cukru
Ciasto:

760 g mąki
540 ml letniej wody
szczypta soli
60 ml oliwy plus oliwa do posmarowania blachy
Do posypania:
2 łyżeczki soli morskiej
3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
1 łyżeczka płatków suszonego chilli
2 łyżki stołowe świeżego rozmarynu 

oliwa wedle uznania

Przygotowanie:
Z wody, drożdży i cukru przygotuj zaczyn. Odstaw na 20 minut żeby drożdże "ruszyły". Mąkę wsyp do miski, dodaj wodę, szczyptę soli i zaczyn, wyrób elastyczne ciasto. Dodaj oliwę i wyrabiaj przez ok. 10 minut, aż powstanie gładkie, jeszcze bardziej elastyczne ciasto. Miskę z ciastem przykryj ściereczką i zostaw na ok. 45 minut w ciepłym miejscu, aby wyrosło. Po tym czasie zagnieć je jeszcze raz i przełóż na blachę posmarowaną oliwą. Wyciągaj palcami, by na powierzchni powierzchni ciasta zostały wgłębienia. Skrop oliwą, posyp solą, rozmarynem, chilli i czosnkiem. Zostaw do ponownego wyrośnięcia na około 45 minut. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 200°C przez 30 minut.



poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pieczone ziemniaki z rozmarynem i czoskiem i kalafior z piekarnika

Smacznie, łatwo i jednoblaszkowo. Idealne danie na popracowe popołudnie, które nie angażuje do stania przy garach. Kroisz, wkładasz do piekarnika i voila.

Ziemniaki z czosnkiem i rozmarynem i kalafior z piekarnika

Składniki:
1/2 kg ziemiaków
1/2 główki sporego czosnku
2 gałązki świeżego rozmarynu
1 nieduży kalafior
gruboziarnista sól morska
olej

Przygotowanie:
Włącz piekarnik i rozgrzej go do 200°C.
Ziemniaki obierz, umyj i pokrój w niewielką kostkę (ok. 1,5 - 2 cm). Osusz na papierowym ręczniku. Blachę skrop lekko oliwa i ułóż na niej ziemniaki. Czosnek podziel na ząbki (nie obieraj z łupinek), przekrój je na pół i dołóż do ziemniaków. Rozmaryn przesiekaj i wymieszaj razem z ziemniakami i czosnkiem. Włóż do rozgrzanego piekarnika.

Kalafior podziel na różyczki i umyj. Osusz i po 20 minutach dołóż do ziemniaków. Skrop olejem. Piecz wszystko jeszcze przez 20 minut, aż kalafior zacznie się lekko złocić.  

sobota, 3 grudnia 2011

Krem z porów

W tym roku szczerze pokochałam zupy kremy - treściwe, gęste i naprawdę wyborne. Powoli odkrywam możliwości warzywnych kremów i robię coś więcej niż zupę cebulową.


Krem z porów
Składniki:
1 duży por (biała część plus spora część zielonej)
1 cebula
2 litry bulionu
3 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa, pieprz i sól do smaku
kilka kromek razowego pieczywa na grzanki
100 g pikantnego sera
2 łyżki oleju
kilka łyżek jogurtu naturalnego


Przygotowanie:
Por i cebule posiekaj i podsmaż na łyżce oleju. Kiedy warzywa się zeszklą dodaj posiekany czosnek. Smaż 3 - 4 minuty. Zalej warzywa bulionem i gotuj do 30 minut, żeby smaki się połączyły. W między czasie zrób grzanki. Chleb pokrój w kromki, a następnie niewielkie kostki.  Ułóż na blasze skropionej resztą oleju i piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 °C do zrumieniania chleba.


Zupę przed podaniem zmiksuj. Podaj z ciepłymi grzankami, startym serem i łyżką jogurtu.

środa, 30 listopada 2011

Chleb z orzechami i serem

Przepis na ten chleb został przeze mnie delikatnie zmodyfikowany. Po pierwsze, pecorino zamieniłam polskim serem dojrzewającym - Old Olanderem. Po drugie, przyznaje, ze przez lenistwo, remonty, chorobę nie chciało mi się formować ani bułeczek, ani bagietek, ani małych chlebków, więc ciasto wyrastało sobie w formie i wyszedł piękny chlebek. Na koniec przyznam, że chleb wyszedł całkiem smaczny, rzeczywiście idealnie pasujący do miękkich serów pleśniowych, topionych i normalnych żółtych, przepyszny w towarzystwie samego masła.


Chleb z orzechami włoskimi - Pane alle noci (źródło: „Kuchnia włoska, wyd. Bellona, str. 390) - Weekendowa Piekarnia 123 - gospodyni  Zemfiroczka


Składniki:
30 g świeżych drożdży lub 2 paczki aktywnych suszonych drożdży
1 łyżeczka cukru
300 ml letniej wody
500 g nieoczyszczonej białej mąki
150 g sera pecorino pokrojonego w kostkę ( w moim przypadku polski ser dojrzewający)
150 g orzechów włoskich, grubo posiekanych
3 łyżeczki soli
czarny pieprz
2 łyżki smalcu o temperaturze pokojowej albo 3 łyżki stołowe oliwy

Przygotowanie:
Przygotuj drożdżowy zaczyn (w małej misce umieść drożdże z cukrem i letnią wodą, wymieszaj delikatnie aż się rozpuszczą, mieszankę odstaw na 10-15 minut, aby drożdże ruszyły).

W dużej misce połącz mąkę, pecorino, orzechy, sól i pieprz. Wymieszaj dobrze i dodaj olej, smalec lub oliwę oraz zaczyn drożdżowy i wyrabiaj ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Kulę włóż do natłuszczonej miski, przykryj i odstaw na godzinę. Po tym czasie zagniataj jeszcze przez 2-3 minuty, następnie uformuj bochenek lub włóż ciasto do formy i odstaw do wyrośnięcia na 1 godzinę (lub do czasu podwojenia objętości). Piecz ok 40-50 minut w temperaturze 200 °C.

niedziela, 27 listopada 2011

Chleb na piwnym zaczynie, czyli WP # 123

Dziś kolejna propozycja Weekendowej Piekarni. Upiekłam i wcale nie żałuję, bo chleb jest bardzo smaczny. Czuć kminek i w mojej wersji lekki aromat miodu. Gorąco polecam!

Chleb mieszany na zaczynie piwnym (źródło: Mirabbelka, strona: chleb.info.pl) - Weekendowa Piekarnia 123 - gospodyni  Zemfiroczka

 Składniki:
zaczyn:
200g butelkowego piwa miodowego
100g maki żytniej chlebowej b
2-3 łyżki ( 50g) zakwasu żytniego

ciasto chlebowe:
350g zaczynu jw
130g letniej wody
200g maki pszennej chlebowej typ 650
100g maki żytniej chlebowej typ 720
100g maki żytniej razowej typ 2000
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka zmielonego kminku
1 łyżka miodu


Przygotowanie:
Piwo podgrzej, letnie piwo wymieszaj z mąką, żeby nie było grudek. Do mieszaniny dodaj zakwas. Przykryj i zostaw na noc w temperaturze pokojowej.

W dniu wypieku wymieszaj przygotowany zaczyn z pozostałymi składnikami, aż utworzy się miękkie i lekko klejące ciasto. Przykryj i zostaw na 40 minut do wyrośnięcia. Następnie przełóż ciasto do formy,  i znowu odstaw do wyrośnięcia - tym razem na 3-5 godzin.

Piecz w temperaturze 230°C przez 10 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 210°C i kontynuuj pieczenie jeszcze około 35 minut do zbrązowienia skórki.

czwartek, 24 listopada 2011

Babeczki kokosowo-waniliowe

Babeczki kokosowo-waniliowe
Składniki:
75 g masła
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia

25 g wiórków kokosowych
40 g brązowego cukru waniliowego
200 ml mleka
1 jajo

Przygotowanie:
Rozpuść i ostudź masło. W dużej misce wymieszaj wszystkie sypkie składniki: mąkę, wiórki, cukier i proszek do pieczenia. W mniejszej misce wymieszaj mleko z jajkiem i przestudzonym masłem. Następnie mokre składniki dodawaj stopniowo do suchych, delikatnie mieszając. Ciasto nie musi być idealne - jak zostanie kilka grudek tez wszystko się uda.

Ciasto nałóż do formy na muffiny i piecz przez 20 minut w temperaturze 200 ⁰C. Wystudź na kratce, ale podawaj lekko ciepłe - takie są najsmaczniejsze.

poniedziałek, 21 listopada 2011

Orkiszowo-żytni na zakwasie

Mój pierwszy chleb z Pracowni Wypieków. Pierwszy, ale sadzę, że nie ostatni, bo okazał się być naprawdę pyszny i sycący. Takiego chleba nie kupisz chyba w żadnej piekarni. Poza tym to mój pierwszy chleb wyrastany w koszyku (właściwie w durszyku, bo za poradą Liski wyrastał w durszlaku). I mimo pierwszych razów wyszedł naprawdę pyszny. Ze zwartym miąższem i lekkim aromatem orzechów.

Chleb orkiszowo-żytni na zakwasie

Zaczyn:
100 g zakwasu żytniego
200 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału
100 g wody

Ciasto chlebowe:
100 g mąki żytniej chlebowej typ 720 )
400 g mąki pszennej
230 g wody
1 łyżeczka miodu
10 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych)
1,5 łyżeczki soli


Przygotowanie:
Wszystkie składniki zaczyny wymieszaj w misce, przykryj folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na 12-16 godzin. Po tym czasie do zaczyny dodaj pozostałe składniki właściwego ciasta. Wyrabiaj je do połączenia składników - konsystencja będzie raczej zwarta. Uformuj kulę i przełóż ją do miski delikatnie posmarowanej olejem. Przykryć folią spożywczą i odstaw do wyrastania na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wyraźnie powiększyć swoją objętość.

Z wyrośniętego ciasta uformuj bochenek według uznania i i przełóż go do koszyka. Chleb powinien wyrastać prze około 30-45 minut.

Nagrzej piekarnik do 230 ⁰C. Chleb przełóż bezpośrednio na kamień lub rozgrzaną blachę i piecz w naparowanym piekarniku. Po 10 minutach zmniejsz temperaturę do 210 ⁰C i piecz jeszcze przez 10 - 15 minut. Chleb powinien być rumiany, a popukany od spodu, wydawać głuchy dźwięk. Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce. Kroić dopiero po całkowitym ostygnięciu.

czwartek, 17 listopada 2011

Spanakopita

Dziś coś z kuchni greckiej - u mnie przygotowywane dosyć często. Może nie jest najłatwiejsze, może nie nisko kaloryczne, ale pyszne. A opanowanie przygotowania ciasta pozwoli na inne pirogi, baklawy czy strudle.

Spanakopita

ciasto:
250 g mąki pszennej
1 jajo
10 kropli octu winnego
szczypta soli
125 ml wody
1 łyżka oleju + olej do posmarowania ciasta
farsz:
1 kg świeżego szpinaku
500 sera białego
1 por
3-4 ząbki czosnku
3 jaja
1 łyżka oleju
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, lubczyk, tymianek, bazylia

Mąkę przesiej na stolnicę. Wodę dobrze wymieszaj z jajkiem, octem, oliwa i solą. Do mąki stopniowo dodawaj płyn i zarabiaj ciasto nożem lub skrobką. Gdy składniki się połącza wyrabiaj ciasto przez 5 - 7 minut, aż zrobi się jednolite, elastyczne i gładkie (dobrze jak wybijesz je kilka razy o blat lub stolnicę). Uformuj ciasto w kulę, posmaruj delikatnie olejem, przykryj talerzem lub miseczką i zostaw na około 30 minut.

Szpinak umyj i sparz. Odciśnij z niepotrzebnego płynu. Pory umyj, pokrój i zeszklij na oleju. Widelcem rozdrobnij ser, dodaj lekko przesiekany szpinak, por, jaja i wymieszaj do osiągnięcia jednolitej masy. Dopraw do smaku czosnkiem, solą, pieprzem, gałką i ulubionymi ziołami.

 Czas wrócić do ciasta. Weź spory kawałek materiału - może być stary obrus lub duża ściereczka kuchenna - oprósz go mąką i ułóż na nim kawałek ciasta. Rozwałkuj lekko w prostokąt, posmaruj olejem i zacznij rozciągać - najlepiej od środka ku brzegom, które naciągniesz na samym końcu. Ciasto powinno być bardzo cienkie (powinno widać pod nim ściereczkę, na której ciasto jest ułożone). Kiedy ciasto będzie już rozciągnięte posmaruj je olejem. Następnie nałóż na jeden z węższych końców farsz, uformuj go w prostokąt. Chwyć brzeg materiału, na którym znajduje się ciasto z farszem i podnosząc go lekko zacznij zwijać ciasto w rulon, podciągając materiał posuwaj się do przodu. Kiedy dotrzesz do końca przełóż spanakopitę na blachę lekko posmarowaną oliwą - najlepiej zsuń z materiału, na którym się znajduje - pamiętaj, że łączenie musi znaleźć się pod spodem. Podwiń brzegi - jeżeli są bardzo długie możesz kawałek odciąć. Posmaruj olejem. Piecz w temperaturze 220 ⁰C przez około 40 minut. Ciasto powinno nabrać pięknego rumianego koloru. Spankopita jest równie dobra na ciepło, jak i na zimno, wybór należy więc do Ciebie.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Pierogi z dynią

Wstyd się przyznać, ale te pierogi robiłam jakieś dwa tygodnie temu. To Ci dopiero lenistwo. Ale nie przeproszę, bo w końcu pierogi ujrzą światło dzienne...

Pierogi z dynią
ciasto:
3 szklanki mąki
1 jajo
ok 1 szkl. wody
słuszna szczypta soli

Farsz:
ok 3 kg dynia
300 g sera białego
100g aromatycznego żółtego sera
2 jaja
3 ząbki czosnku
sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku

Sos:
sok spod pieczenia dyni
1 cebula
1 ząbek czosnku
1/4 śmietanki
1 łyżka startego sera żółtego
ziele angielskie
liść laurowy
grubo mielony pieprz
sół
gałka muszkatułowa



Mąkę przesiej na stolnicę. Zrób w niej zagłębienie. Dodaj jaka i sól. Wodę dodawaj stopniowo zagniatając, w zależności od chłonności mąki możesz potrzebować trochę więcej lub trochę mniej mąki. Z całości zagnieć miękkie i elastyczne ciasto (wyrabiaj je mniej więcej 5 minut). Uformuj z niego kulę, nakryj ściereczką i daj odpocząć przez około 30 minut.

Dynie rozkrój, wybierz pestki i pokrój ją w 16. Skrop olejem blachę i ułóż na niej dynię, która tez lekko polej olejem. Piecz w piekarniku przez około 30 - 40 min., aż dynia zmięknie. Dynie ostudź, obierz ze skórki i odciśnij. Dodaj zgnieciony lub przeciśnięty przez praskę biały ser, stary ser żółty, jaja, czosnek i przyprawyNie wylewaj soku z dyni wraz z oliwą posłuży do zrobienia sosu.

Ciasto rozwałkuj dosyć cienko. Szklanką wytnij kółka, w środek nałóż farsz, złóż na pół i zlep brzegi tworząć kształt pierogów. Gotuj do miękkości (przez około 3 - 5 minut). O gotowości pierogów do odławiania najelepiej świadczy ich wypłynięcie z dna garnka. 

Zlej sok spod pieczenia dyni połączony z oliwą. obierz i posiekaj w kostkę cebulę. Wrzuć ją do rondelka z bazą sosu. Po 2-3 minutach, kiedy cebula się zeszkli dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Dopraw zielem angielskim i liściem laurowy zółty. gotuj przez chwilę do połączenia smaków, następnie rozprowadź śmietanę (pamiętaj, żeby najpierw do śmietany dodać trochę sosu, zapobiegnie to zwarzeniu śmietany), dodaj ser i dopraw solą, pieprzem i gałką. Sos powinien się chwilę gotować do lekkiej redukcji. 



Ciepłe pierogi podawaj polane obficie sosem, ewentualnie posypane tymiankiem.

wtorek, 8 listopada 2011

Pszenny cebulowo-czosnkowy

Właśnie do mnie dotarło, że mam chyba jakąś obsesję na punkcie cebuli i czosnku. Mam wrażenie, że ostatnio i jedno, i drugie dodaję niemalże do wszystkiego. Nie mogę jednak być obojętna na walory smakowe powyższych, tym, bardziej kiedy połączy się je z pszennym chlebem na zakwasie. No i przyszła jesień...

Pszenny chleb cebulowo-czosnkowy  
(inspirowany chlebem ze słonecznikiem ze strony Małgorzaty Zielińskiej)

Składniki:
zaczyn:
2-3 łyżki zakwasu żytniego (ok. 50g)
100 g letniej wody
150 g mąki pszennej
ciasto chlebowe:
cały zaczyn
700 g mąki pszennej 550
100 g mąki żytniej 720
100 g mąki pszennej razowej
430g letniej wody
2 łyżeczki soli
2 g świeżych drożdży
jednak duża cebula
3 spore ząbki czosnku
łyżka masła
łyżka oleju


Przygotowanie:
Zakwas wymieszaj z mąką i letnią wodą. Wyrabiaj aż do uzyskania miękkiego ciasta. Tak przygotowany zaczyn odstaw na ok. 12 godzin do przefermentowania w lekko przykrytym naczyniu (powinien on podwoić swoją objętość).

Następnego dnia wymieszaj mąkę z letnią wodą. Przykryj i odstawić na 30 minut do autolizy.W między czasie podsmaż na maśle i oleju pokrojoną w kostkę cebulkę. Pod koniec smażenia (kiedy cebula jest już ładnie zeszklona) dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż jeszcze minute i odstaw do wystudzenia.

Do mąki wymieszanej z wodą dodaj sól, zaczyn i wyrabiaj ok. 5 minut aż do uzyskania elastycznego ciasta.  Następnie wrób w ciasto przestudzoną cebulę z czosnkiem. Ciasto powinno być dość ścisłe, gładkie i elastyczne.

Całość włoż do miski wysmarowanej oliwą i przykryj szczelnie folią. Tak przygotowane ciasto odstaw na 3, 4 godziny, do prawie podwojenia objętości. W połowie czasu należy przerwać proces wyrastania - ciasto nalży więc złożyć.

Po upływie 4 godzin, wyjmij ciasto na blat oprószony mąką, uformuj bochenek i pozostaw do ponownego wyrastania na kolejne 3-4 godziny. Ciasto może wyrastać w formie, koszyku (którego ja niestety nie posiadam - ale kto wie, może się to kiedyś zmieni), lub najzwyczajniej w świecie na blacie, albo dla ułatwienia przełożenia na rozgrzaną blachę - na papierze do pieczenia.

Piecz ok 35-45 minut w temperaturze 230⁰C w naparowanym piekarniku. Chleb najlepiej przełóż na rozgrzaną wcześniej blachę.Oczywiście chleb musi być rumiany, a postukany od spodu wydawać charakterystyczny głuchy dźwięk.

Po wyjęciu z piekarnika chleb wystudź na kratce.

sobota, 22 października 2011

Cukinia w cieście

Przyznaję, kiedyś cukinia w takiej postaci mi nie smakował. Cóż, wstyd straszny, ale kiedyś warzywa w ogóle średnio mi smakowały. Na szczęście czasy te bezpowrotnie minęły, a cukinia w cieście jest dobra tak na śniadanie, obiad, kolację, jak i jako przekąska do piwa.

Cukinia w cieście
Składniki:
2 niewielkie cukinie
1 jajko
1 ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku
1 szklanka mąki
0,5 szkl. wody
olej do smażenia

Przygotowanie:
Z jajka, wody, mąki i przypraw przygotuj ciasto. Mieszaj do połączenia się składników. Ciasto powinno mieć konsystencję trochę gęstawego ciasta naleśnikowego. Jeśli chodzi o przyprawy to tak naprawdę rzecz gustu. Równie dobrze można dodać zioła, chilli, albo i inne urozmaicenia. Co kto lubi. Cukinie powinny być niewielkie, bo im większe tym gorsze. Pamiętaj, że duża cukinia ma duże gniazda nasienne, które trzeba usunąć, do tego jej smak wcale nie jest rewelacyjny. Cukinie pokrój w plastry o grubości ok. 0,5 cm. Na patelni rozgrzej olej (powinno go być mniej więcej na grubość plastrów cukinii). Cukinie otocz w cieście i piecz z obu stron na złoty kolor.

Ot cała filozofia - smacznego!

środa, 19 października 2011

Bułeczki z cebulą i czosnkiem

Bułeczki z cebulą i czosnkiem

Składniki:
4 szkl. mąki pszennej (typ 650)
350 ml. ciepłej wody
25 dag. drożdży piekarskich
odrobina ciepłego mleka do rozprowadzenia drożdży
1 łyżeczka brązowego cukru
1 łyżeczka soli
 1 cebula
 3 ząbki czosnku

Przygotowanie: 
Na początku nastaw drożdże. Rozprowadź je w niedużej ilości ciepłego mleka razem z łyżeczka cukru i łyżeczką maki. Odstaw do wyrośnięcia. W tym czasie pokrój cebule i podsmaż ją na odrobinie oliwy. Kiedy cebula się zeszkli dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż jeszcze chwilę, a następnie odstaw do ostygnięcia. Przesiej mąkę, dodaj wodę i sól. Następnie dodaj zaczyn drożdżowy. Wyrabiaj ciasto przez około 5 min. Następnie dodawaj stopniowy letnią cebulę i czosnek (razem z tłuszczem, na którym się smażyły).

Miskę nakryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwoi swoja objętość przełóż je na oprószoną mąką stolnicę, wyrób delikatnie i zacznij formować bułeczki, które układaj na blasze (oprószonej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia). Odstaw do ponownego wyrośnięcia na około 20 - 30 min. 


Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez około 20 minut, następnie zwiększ temperaturę do 200°C i piecz jeszcze przez 5 minut. Kiedy skórka jest ładnie zarumieniona, bułki są gotowe.

poniedziałek, 17 października 2011

Chleb Norwich - czyli kolejna propozycja WP

Kolejna propozycja Weekendowej Piekarni stała się moim chlebem na Światowy Dzień Chleba. Co zabawne świeży bochenek tak nam zasmakował, że osobiście wciągam go na listę ulubionych. Niemniej jednak muszę się do czegoś przyznać - coś ze mną nie tak. Niezależnie ile pozwalam rosnąć swoim bochenkom one zawsze pękają sobie jak chcą.  Może taki już mój urok i muszę się z tą niedoskonałością pogodzić. Tym bardziej, że próbowałam rośnięcia na ciepło i na zimno - i w obu przypadkach chleby pęcły. Za to wszystkie smakowały - te wyrastające w lodówce trochę bardziej.

Chleb Norwich - Weekendowa Piekarnia 122 - gospodyni Tilianara

Składniki:
900 g białej pszennej mąki chlebowej
120 g żytniej mąki z pełnego przemiału
600 g wody (23°C)
360 g aktywnego zakwasu (100% hydracji)
23 g soli


Przygotowanie:
Wymieszaj wszystkie składniki (z wyjątkiem soli) do połączenia składników (mikserem ok. 1 minuty). Odstaw na 30 minut do autolizy. Dodaj sól i wyrabiaj ok.3-4 minut, aż gluten będzie średnio rozwinięty.

Przełóż ciasto do naoliwionego pojemnika (niższy będzie lepszy, bo poręczniejszy przy składaniu ciasta). Przykryj go folią odstaw do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na 2,5 godziny, składając po 50 i 100 minutach. Wyrośnięte ciasto wyłóż na lekko omączony lub naoliwiony blat, podzielić na 4x400-500 g albo 2x800-1000 g.

Każdą z porcji ciasta uformuj w kulę, oprósz mąką i przykryte folią zostaw na 15 min., żeby odpoczęły. Porcje ciasta formuj w owalne lub okrągłe bochenki. Wstawione do dużych worków lub przykryte naoliwioną folią mają teraz wyrastać 2-2,5 godziny lub wyrastać 1,5 godz. w temperaturze pokojowej i 2-16 godzin w lodówce (innym zimnym miejscu), np. przez noc. Te przenocowane w zimnie wstawia się, po nacięciu, do nagrzanego piekarnika.
Kiedy bochenki rosną, albo czekają na swoją kolej w lodówce, nagrzej piekarnik do temp. 245 °C. W początkowej fazie pieczenia potrzebna też będzie para (kilka kostek lodu rzuconych na dno piekarnika/ścianki piekarnika spryskane wodą za pomocą zraszacza do kwiatów). Bochenki natnij i włóż do piekarnika. Teraz trzeba zmniejszyć temperaturę do 200°C. Piecz 12 minut z parą, po tym czasie uchyl drzwiczki, żeby parę wypuścić i piecz jeszcze 15-18 minut.

Czas pieczenia oczywiście zależy od piekarnika i wielkości bochenków. Gotowy chleb popukany w dno wydaje niepowtarzalny pusty odgłos.

czwartek, 13 października 2011

Kakaowe babeczki z malinami

Wiem, że mój wypiek to prawdopodobnie nic innego jak muffinki. Wiem też, że prawdopodobnie muffinka to nie do końca to samo co babeczka. Podkreślam prawdopodobnie. Niemniej jednak mój polonistyczny umysł nie potrafi inaczej i maślane ciastka, nawet takie w papilotach będzie z uporem maniaka zwał babeczkami. Bo w sumie i ładniej, i w ojczystym języku, no i tak smacznie ocieka kobiecością. 

Kakaowe babeczki z malinami
Składniki:
75 g masła
250 g mąki
50 g gorzkiego kakao
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g słodziku do pieczenia
200 ml mleka
1 jajko
1/2 szkl. malin


Przygotowanie:
Włącz piekarnik i nagrzej go do 200°C.
W małym rondelku rozpuść masło i ostudź je. W dużej misce wymieszaj wszystkie suche składniki: mąkę, kakao, sodę i proszek do pieczenia. W innej - mniejszej wymieszaj mleko z jakiem i dolej ostudzone, stopione masło. Płynne składniki dodawaj do suchych delikatnie mieszając - łyżką widelce, czym komu wygodniej. Ważne, żeby ciasto było lekko grudkowate i niezbyt dokładnie wymieszane, możesz więc być niechlujny. Na samym końcu dodaj maliny, które wmieszaj bardzo delikatnie w ciasto.
Wlej taką samą ilość ciasta w każdą papilotkę umieszczoną w formie do babeczek (na 12 sztuk) i piecz prze około 20 minut.

poniedziałek, 10 października 2011

Jabłkowy tort, czyli Weekendowa Cukiernia #6

W sumie to nie planowałam tak szybkiego rozprawienia się z kolejną propozycją WC (skrót ciut niefortunny, ale cóż). Nie mam zamiaru przepraszać, tym bardziej, że i prowadzące i gospodyni tego by nie chciały. Przyznaję ciasto jest trochę inne i za to już mogę przeprosić. Niemniej jednak uważam, że 35 rocznica ślubu rodziców wymagała tortu-toru z prawdziwego zdarzenia. Jest więc niewielki biszkopt. A migdały? No cóż, jestem zapominalska i w ferworze walki wyleciały mi zupełnie z głowy.

Torcik jabłkowy - Weekendowa Cukiernia #6 - gospodyni .

Składniki:
Ciasto:
5 jaj
1 szkl. mąki
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
2/3 szkl. cukru
skórka otarta z 1 cytryny
1 cukier waniliowy

Przełożenie:
1/2 l śmietany 36%
1 kg jabłek
6 łyżek cukru brązowego
sok z 1 cytryny
kawałeczek laski cynamonu
1/2 laski wanili
2 łyżki cukru pudru

Przygotowanie:
Włącz piekarnik i nastaw go na 180 °C. Mąkę przesiej i połącz z proszkiem do pieczenia. Białka jaj ubij na sztywną pianę powoli dosypując cukier. Następnie powoli dodawaj po jednym  żółtku ciągle ubijając. Na końcu dodaj skórkę startą z jednej cytryny. Zmień mikser lub trzepaczkę na łyżkę i zacznij powoli i stopniowo dosypywać mąkę. Mieszaj bardzo delikatnie do połączenia się składników. Postępuj tak do momentu, aż wsypiesz całą mąkę. Delikatność jest bardzo ważna, aby biszkopt nie siadł. 

Gotowe ciasto przełóż do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w piekarniku ok. 35 minut - ciasto powinno się zarumienić i po lekki dotknięciu być sprężyste. Biszkopt musi ostygnąć, najlepiej więc za składanie wziąć się na następny dzień.

Na samym początku należy zająć się jabłkami. Obierz obierz je więc i pozbaw gniazd nasiennych, następnie zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Dodaj sok z jednej cytryny oraz brązowy cukier i cynamon. Jabłka smaż przez kilkanaście - kilkadziesiąt minut, następnie połącz je z galaretką lub żelatyną (oczywiście wcześniej rozmieszaj je w odrobinie zimnej wody). Jabłka odstaw do ostygnięcia. Czas na bitą śmietanę. Kremówkę przelej do wysokiej miski dodaj środek z połowy laski wanilii i zacznij powoli ubijać. Kiedy śmietana zacznie gęstnieć dodaj stopniowo 2 łyżki cukru pudru. Później ubijaj do uzyskania gęstej, w miarę sztywnej konsystencji.
Biszkopt przekrój na dwie części. Przełóż większa częścią (ok. 3/4) ściętych jabłek oraz odrobiną śmietany (ok 1/4). Przykryj płatem ciasta, lekko przyciśnij. Na wierzch połóż resztę jabłek, rozsmaruj i przykryj bitą śmietaną.Wyrównaj i resztką bitej śmietany przykryj brzegi ciasta. 

niedziela, 9 października 2011

Bułki rożki - WP #122

Chyba spodobało mi się wspólne pieczenie - tym bardziej, ze WP na nowych zasadach zdecydowanie bardziej mi odpowiada - uda mi się nadążyć.


Ałtajskie rożki Mariany - Weekendowa Piekarnia 122 - gospodyni Tilianara 

Składniki:
100g dojrzałego białego zakwasu pszennego (100% hydracji)
450g mąki pszennej
5 g świeżych drożdży 

1 łyżeczka soli
12g cukru
10g masła
350g wody


Przygotowanie:
Wymieszaj wszystkie składniki, następnie zagnieć elastyczne, nieco lepkie ciasto. Zostaw do wyrośnięcia na 3 godziny, składając ciasto w tym czasie dwukrotnie. Wyrośnięte ciasto odgazuj i podziel na kawałki (u mnie wyszło 12). Z każdej części uformuj lekko kule i zostaw na kolejne 10 minut.



Następnie za pomocą drewnianego wałka rozwałkuj cienkie placki o owalnym kształcie i zwiń je w rulon. Ułóż na blasze złączeniem w dół i zostaw do ponownego wyrośnięcia. Gdy bułki prawie podwoją objętość (w mojej kuchni zajęło im to ok. 25 min.), wstaw blachę do rozgrzanego piekarnika (240 °C) i piecz z parą 10 minut, a następnie obniż temperaturę do 220 °C i dopiecz jeszcze 10-15 minut. Studź na kratce.

czwartek, 6 października 2011

Chleb żytni 70%

Pokochałam pieczenie chlebów. Każdego, kto z mniejszymi lub większymi sukcesami piekł własny chleb, nie będzie tym twierdzeniem zdziwiony. Zapach chleba wypełniający mieszkanie jest niepowtarzalny, a pierwsza kromka smakuje tak, jak żaden inny chleb na świecie. Może i mam obsesję, ale przez domowe pieczywo wiem, że już nigdy nie uda mi się przygoda z dietą białkowa. Chyba czas się pogodzić z wagą i delektować się smakami i zapachami.
Ten chleb znalazłam na cudowniej stronie chleb.info.pl/ autorstwa mirrabelki. Chleb zawiera 70% mąki żytniej, jest cudownie wilgotny i wg mnie delikatnie pumperniklowy. Wiem, że kiedyś muszę go upiec z dodatkiem żurawiny, bo smaki połączą się wybornie.





Chleb żytni wg mirrableki

Na samym początku należy przygotować trójfazowy zaczyn.

I etap:
1 łyżeczka dojrzałego zakwasu żytniego
8g mąki żytniej razowej
12g wody 

Całość zagnieść i pozostawić do przefermentowania na 5-6 godzin w temperaturze ok. 25°C

II etap: 
24g mieszanki jw.
100g maki żytniej 
76g wody
 
Do mieszanki dodać wodę oraz mąkę, całość wymieszać i pozostawić w temperaturze 23-26°C na 15-24 godzin. Im niższa temperatura tym dłuższa fermentacja i na odwrót. Najlepiej zostawić całość na noc.

III etap: 
200g mieszanki jw.
242g maki żytniej 
242g wody

Po wymieszaniu składników pozostawić na 3-4 godziny w temperaturze 29°C.

Składniki ciasta chlebowego:
680g zaczyn jw.
350g mąki żytniej razowej
300g mąki pszennej
420g wody
10g świeżych drożdży
1,5 łyżki soli

Najdłuższe zadanie - czyli zaczyn, już jest za Tobą. W dzień wypieku wymieszaj wszystkie składniki. Ciasto powinno być lekko klejące - powodem jest niewielka ilość mąki pszennej. Po lekkim wyrobieniu ciasto powinno odpoczywać przykryte około 20 minut.
Całość podziel na pół, zarób lekko i umieść w natłuszczonych i obsypanych mąką lub ziarenkami keksówkach. Ciasto powinno wyrastać przez około 1 godzinę.

 W tym czasie piekarnik nagrzej do ok. 250°C. Chleb piecz przez 10 minut, następnie zredukuj temperaturę do 210°C i piecz przez kolejne 35-40 minut. Jeszcze ciepły chleb wyjmij z foremek i studź na kratce. 
Pamiętaj, że chleb żytni musi odpocząć, można go więc kroić dopiero na następny dzień. Wierzę jednak, że jego smak wynagrodzi całe to oczekiwanie.

piątek, 30 września 2011

Weekendowa cukiernia 5 - ciasto czekoladowe

Nie wyobrażam sobie, żebym nie upiekła swojej własnej propozycji w Weekendowej. Tym bardziej, ze ja to ciasto po prostu uwielbiam. Mocno czekoladowe, przełamane bitą śmietaną, lekko rustykalne. Nigella wie, co dobre.

Ciasto czekoladowe z bitą śmietaną
(wg przepisu Nigelli Lawson)

Składniki:
250 g gorzkiej czekolady (najlepiej 70%)
125 g miękkiego masła
6 jaj
175 g cukru
skórka pomarańczowa
2 łyżki nalewki pomarańczowo-goździkowej
500 ml śmietany kremówki (najlepiej 36%)
2 łyżeczki cukru waniliowego
trochę gorzkiego kakao (łyżeczka lub dwie)

Na początek włącz piekarnik i nagrzej go do 180 °C.
W czasie gdy piekarnik się grzeje, rozpuść czekoladę, jeśli jesteś mniej uważny zrób to w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Osobiście roztapialiśmy czekoladę w rondelku nad gazem. Do czekolady dodaj masło i poczekaj, aż się rozpuści i odstaw całość do przestygnięcia. Kiedy czekolada z masłem  będzie letnia, ubij dwa jajka i 4 żółtka z 75 g cukru, później delikatnie wmieszaj czekoladę z masłem, nalewkę i skórkę z pomarańczy.
W drugiej misce ubijcie pozostałe po rozdzieleniu 4 białka. Kiedy w misce powstanie piana dodawajcie powoli cukier i ubijajcie do momentu aż piana zrobi się błyszcząca i zrobi się sztywna.
Następnie do ubitych białek dodajcie na początek kilka łyżek masy czekoladowo-jajecznej. Resztę masy dodawajcie powoli i mieszajcie delikatnie, zupełnie jak w przypadku biszkoptu, żeby piana nie siadła.

Spód tortownicy (o średnicy ok 23-25 cm) wyłóżcie pergaminem. Przelejcie masę i włóżcie ją rozgrzanego wcześniej piekarnika. Ciasto powinno się piec około 35-40 minut. Po tym czasie wyjmijcie je i odstawcie do wystudzenia.  W miarę stygnięcia ciasto będzie opadać. I tak ma być. Ciasto wewnątrz jest ciężkie i bardzo czekoladowe.





Końcowa faza to bita śmietana. Do śmietany dodajcie cukier waniliowy i ubijajcie do momentu aż śmietana będzie sztywna. Byle nie za długo, bo zamiast śmietany zrobi się domowe masło. Śmietanę nałóż na wystudzone ciasto i posyp je naturalnym, gorzkim kakaem.

czwartek, 29 września 2011

Focaccia z masłem czosnkowym

Od dawna piekliśmy pizze w wymiarze minimum. Zwykły drożdżowy placek okraszony masłem z kawałkami czosnku. Do tego odrobina gruboziarnistej soli i nic więcej do szczęścia nie potrzeba... no może chłodnego piwka. 

Focaccia z masłem czosnkowym
Ciasto:
2 szkl. mąki pszennej
1 szkl. letniej wody
torebka drożdży instant (7g)
1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy
Masło czosnkowe:
75 g masła
4-5 ząbków czosnku
gruboziarnista sól do posypania

Połącz wszystkie składniki ciasta i wyrabiaj przez kilka minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Następnie odstaw je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, powiedzmy na 20 - 30 minut. Po tym czasie ułóż ciasto na blasze formując je w ulubiony kształt. Włącz piekarnik i ustaw na 220 °C. Zanim piekarnik się nagrzeje, ciasto zdąży odpocząć i trochę podrośnie. Włóż focaccię do piekarnika i piecz przez 10 minut. 

W tym czasie przygotuj masło. W rondelku lub niewielkiej patelni rozgrzej masło, następnie dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż do momentu kiedy czosnek zacznie sprawiać wrażenie zwarzonego. Po wspomnianych 10 minutach polej ciasto masłem, posyp gruboziarnistą solą i piecz jeszcze przez 5 minut.A później... później zostaje tylko otwarcie zimnego piwka.

poniedziałek, 26 września 2011

Pizza z owocami morza?

W tym roku nasz urlop przypadł na wrzesień. W ten czas postanowiliśmy odrzucić wszystkie diety odchudzające i dać się ponieść węglowodanowym falom rozkoszy. Cudnie było. Pizza królowała często, podobno jak inne tuczące niezdrowości. Podczas tego tygodnia utwierdziliśmy się w przekonaniu, że lubimy taką ubogą wersję pizzy, z niewielką ilością dodatków, za to dobrze do siebie pasujących i wyrazistych. Nic tu po amerykańskich wynalazkach.

Pizza z tuńczykiem, sardelami i wędzonymi małżami
(przepis autorski)


Ciasto
1,5 szkl. mąki
0,75 szkl. ciepłej wody
15 g świeżych drożdży
odrobina ciepłego mleka
0,5 łyżeczki cukru
sól


Sos pomidorowy
250 ml koncentratu pomidorowego (ja używam kartonikowego)
3 sardele
3-4 łyżki oleju
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka oregano
0,5 łyżeczki cukru
pieprz, sos piri piri do smaku (my lubimy na ostro)

Na wierzch
0,5 puszki wędzonych małży
1 puszka tuńczyka
1 mozzarella


Drożdże rozpuść w mleku i wymieszaj z łyżką mąki i odrobiną cukru. Tak przygotowany zaczyn odstaw w ciepłe miejsce do podrośnięcia. Kiedy drożdże zaczną dawać oznaki życia to znak, że możesz zacząć wyrabiać ciasto. Połącz zaczyn, mąkę, wodę i sól i wyrabiaj kilka minut (2-3). Następnie dodaj olej i wyrabiaj następne 3-4 minuty. Odstaw ciasto w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - około 20 minut powinno wystarczyć. W tym czasie przygotuj sos. Olej rozgrzej w niewielkim rondelku. Wrzuć pokrojone sardele i smaż chwilę (najlepiej do momentu kiedy ryby zaczną się delikatnie rozpadać). Następnie obierz czosnek i przeciśnij go przez praskę wprost na rozgrzany olej. Dodaj koncentrat pomidorowy. Przesmaż wszystko kilka minut i zacznij doprawiać. Wkrusz zioła, dodaj pieprz, sól i sos piri piri (spokojnie możesz go zastąpić chilli, tabasco lub innym zaostrzającym smak dodatkiem).  
W tym czasie ciasto na pewno już podrosło. Zarób je delikatnie i rozciągnij na posmarowanej olejem blasze (kształt dowolny - przyznam, że mnie najbardziej odpowiada dostosowany do blachy kwadraciak). Rozgrzej piekarnik do 210 °C. W tym czasie ciasto odpocznie i trochę podrośnie. Przed włożeniem pizzy do piekarnika posmaruj ciasto sosem, ułóż odciśniętego tuńczyka i małże oraz pokrojoną w plastry mozzarellę. Piecz przez ok 20 minut. 
Z sosem czosnkowym smakowała naprawdę wyśmienicie!

piątek, 9 września 2011

Zupa z dyni

Czy to już sezon na dynie? Patrząc na sklepowe półki na pewno, patrząc na same dynie i tak i nie. Wielkie i piękne pomarańczowe, w środku jednak jeszcze nie do końca dojrzałe. Mimo to zupa dyniowa wychodzi z nich przepyszna.

Kremowa zupa z dyni
(przepis autorski)
600-700 dag dyni
1 cebula
4-5 ząbków czosnku
1,5 litra bulionu
gałka muszkatołowa
sól i pieprz do smaku
olej i łyżka masła do smażenia
prażone pestki dyni
tarty parmezan


Bulion w sporym garnku postaw na gazie. Cebulę i dynie obierz. Cebule pokrój w półtalarki, dynie w niezbyt duże plastry. Warzywa podsmaż na rozgrzanym oleju z masłem. W momencie kiedy dynia i cebula zmiękną i zaczną się lekko przysmażać dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż jeszcze 2-3 minuty, a następnie dodaj warzywa do gotującego się bulionu i gotuj przez 5 minut, żeby smaki się połączyły. Zdejmij zupę z ognia, przestudź ją lekko i zmiksuj na gładki krem. Dopraw świeżo startą gałką, solą i pieprzem. Przed podaniem podgrzej zupę, nalej do talerzy i posyp świeżo startym parmezanem oraz pestkami dyni. Smacznego.