środa, 30 listopada 2011

Chleb z orzechami i serem

Przepis na ten chleb został przeze mnie delikatnie zmodyfikowany. Po pierwsze, pecorino zamieniłam polskim serem dojrzewającym - Old Olanderem. Po drugie, przyznaje, ze przez lenistwo, remonty, chorobę nie chciało mi się formować ani bułeczek, ani bagietek, ani małych chlebków, więc ciasto wyrastało sobie w formie i wyszedł piękny chlebek. Na koniec przyznam, że chleb wyszedł całkiem smaczny, rzeczywiście idealnie pasujący do miękkich serów pleśniowych, topionych i normalnych żółtych, przepyszny w towarzystwie samego masła.


Chleb z orzechami włoskimi - Pane alle noci (źródło: „Kuchnia włoska, wyd. Bellona, str. 390) - Weekendowa Piekarnia 123 - gospodyni  Zemfiroczka


Składniki:
30 g świeżych drożdży lub 2 paczki aktywnych suszonych drożdży
1 łyżeczka cukru
300 ml letniej wody
500 g nieoczyszczonej białej mąki
150 g sera pecorino pokrojonego w kostkę ( w moim przypadku polski ser dojrzewający)
150 g orzechów włoskich, grubo posiekanych
3 łyżeczki soli
czarny pieprz
2 łyżki smalcu o temperaturze pokojowej albo 3 łyżki stołowe oliwy

Przygotowanie:
Przygotuj drożdżowy zaczyn (w małej misce umieść drożdże z cukrem i letnią wodą, wymieszaj delikatnie aż się rozpuszczą, mieszankę odstaw na 10-15 minut, aby drożdże ruszyły).

W dużej misce połącz mąkę, pecorino, orzechy, sól i pieprz. Wymieszaj dobrze i dodaj olej, smalec lub oliwę oraz zaczyn drożdżowy i wyrabiaj ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Kulę włóż do natłuszczonej miski, przykryj i odstaw na godzinę. Po tym czasie zagniataj jeszcze przez 2-3 minuty, następnie uformuj bochenek lub włóż ciasto do formy i odstaw do wyrośnięcia na 1 godzinę (lub do czasu podwojenia objętości). Piecz ok 40-50 minut w temperaturze 200 °C.

4 komentarze:

  1. I dobrze,że Twoje modyfikacje tak wyglądały,bo chlebek wyszedł jak marzenie.
    Chciałabym spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety próbować nie ma już czego - chleb znikł. Ale następnym razem chętnie zaproszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy Twój też długo trzymał świeżość? Bo mnie mój zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie dłużej niż zwykły drożdżowy wypiek - to muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń