poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Wiśnie, chilli i gorzka czekolada.

Pewne jest, że to nie mój przepis. Niepewne jest jednak, skąd on pochodzi. Gazeta, Internet, książka. Nic se nie dam za to uciąć, bo pewnie straciłabym wszystkie możliwe odstające członki. Naprawdę nie mam już teraz bladego pojęcia. Pierwsze podejście do dżemu w takim doborowym towarzystwie miałam jakiś czas temu i pewnie z tego wynika moja kiepska pamięć. Dżem wg tego przepisu wyszedł dobry, ale nie spełniał moich oczekiwań... zmiana proporcji pomogła. Teraz wyszło tak, jak powinno.
  
Dżem wiśniowy z chilli i gorzką czekoladą
Składniki:
1 kg wydrylowanych wiśni
300 g cukru
100 g gorzkiej czekolady min. 70%
1 papryczka chilli
szczypta soli
dżemix, żelfix czy inny -ix 3:1

Przygotowanie:
Wiśnie umyj i wydryluj - i tak przygotowanych wiśni powinno być kilogram. Wiśnie przełóż do garnka, wrzuć papryczkę i smaż około 15-20 minut, by owoce puściły sok, a papryczka oddała swój ostry smak. Papryczkę wyłów, dodaj tabliczkę gorzkiej czekolady. Kiedy czekolada się rozpuści dodaj żelfix i smaż przez 2-3 minuty. Następnie dodaj cukier i szczyptę soli (u nas doszła również szczypta chilli w płatkach - ale to wolny wybór i zależy od preferencji), smaż przez trzy minuty - ważne, żeby nie było na wierchu piany. 


Tak przygotowany dżem przelej do czystych słoików. Zakręć szczelnie i odstaw na kilka minut na denku. 


Dżem jest wyraźnie czekolady, a chilli nadaje mu lekkiego, bardzo przyjemnego pieczenia. Jak dla mnie cud, miód, malina :)

piątek, 31 lipca 2015

A do grilla poleca się tzatziki

Dawno, dawno temu rodzina bardzo się dziwiła, że nie lubię tzatziki, souvlaki i owszem było pyszne, kalamaki z pitą z mnóstwem oregano też. Ale żeby do tego tzatziki... Zresztą Cam do dziś się śmieje, że wg mnie surowy czosnek ma nóżki... ale bezapelacyjne zrobiłam się bardziej tolerancyjna. Pokrojonego w plasterki nie zjem, ale taki w tzatziki to już inna para kaloszy. Dlatego teraz do grillowanego mięsa, to sos wręcz idealny.


Tzatziki

Składniki:
200 g jogurtu greckiego
200 g serka homogenizowanego naturalnego
2 średnie ogórki
4 ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Ogórki umyj i w razie konieczności obierz (wszystko zależy, czy ogórki są świeże młode i jaka skórka na nich jest). Następnie zetrzyj je na dużych oczkach tarki, lekko zasól i odstaw na około 10 minut, by puściły wodę. Wodę, która się zebrała bardzo dokładnie odciśnij. Do tak przygotowanych ogórków dodaj jogurt i serek homogenizowany (tak, dodaję serek, bo będę się upierała, ze jogurty w Grecji to coś zupełnie innego niż nasz rodzimy produkt spod znaku greckiego jogurtu i w związku z tym konsystencja ma się jako tako do tego, co znam). Czosnek obierz i przeciśnij przez praskę lub bardzo drobno posiekaj. Dodaj do sosu, dopraw solą i świeżo mielonym pieprzem. Tak przygotowane tzatziki wstaw do lodówki na minimum 30 minut, żeby sos nabrał mocy. 

Po tym czasie zostaje już tylko grillowanie :)

Ps. Do tzatziki świetnie pasuje świeża mięta, warto czasem pójść tą droga i przygotować bardziej orzeźwiającą wersję tego greckiego sosu. 

niedziela, 26 lipca 2015

Dżem ananasowo-nektarynkowo-imbirowy

Czas na przetwory ruszył pełną gębą. Zrywamy z krzaków i drzew. Przerabiamy na Konfitury, dżemy, nalewki i wina. No wina, jeszcze nie, ale i ten czas nadejdzie.


Dżem ananasowo-nektarynkowo-imbirowy
Składniki:
1 kg obranego ananasa
1 kg wypestkowanych nektaryn
6-8 cm imbiru
600 g cukru
2 opakowania żelfiksu 3:1

Przygotowanie:

Bardzo dojrzałego ananas obieramy, czyścimy z "oczek" i kroimy w kostkę ok. 1,5cmx1,5cm, następnie wrzucamy do garnka o grubym dnie i podduszamy ok. 30 minut, do zmięknięcia kawałków. Nektaryny równie dojrzałe, soczyste i miękkie myjemy, kroimy w kostkę większą, ok 2cmx2cm i dorzucamy do ananasa. Imbir ścieramy na drobnej tarce. Gdy ananas jest miękki, nektaryny nieco rozpadnięte dodajemy żelfix, należy go dokładnie wmieszać w owocową pulpę. Gdy jest już rozpuszczony, dodajemy cukier. Smażymy z cukrem je jeszcze 3 minuty.


Pakujemy gorący do czystych słoików, zakręcamy mocno i odstawiamy dnem do góry.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Uff, jak gorąco... Puff, jak gorąco...

Gorąco... w tym roku to już druga fala porządnych upałów. Cóż... jak jest lato, to musi być gorąco. W taką pogodę lody są wybawieniem. Takie jogurtowo-owocowe odkryłam chyba rok temu... i co jakiś czas popełniam.



Lody jogurtowo-owocowe
Składniki:
400 g jogurtu naturalnego
100 g bananów
100 nektaryn
1 łyżeczka miodu

Przygotowanie:
Obrane i pokrojone na mniejsze kawałki owoce porządnie zblenduj. Dodaj jogurt naturalny i miód. Przełóż do pojemniczków i zamroź. Ot cała filozofia.


UWAGA: wagę owoców podaję, w przypadku bananów bez skórki, a nektarynek bez pestek.

wtorek, 30 czerwca 2015

Pasta/sos z serka wiejskiego

Przepis rzucał mi się w oczy już od jakiegoś czasu, bo wyzierał niemalże z każdego dietetycznego bloga (dlatego nie podaję źródła, bo nie potrafiłabym wybrać), na jaki trafiłam, szukając sałatkowych inspiracji. Pasta ta wszędzie określana jest jako majonez i wskazywana jako jego wyborny zastępnik, niemalże nieróżniący się smakiem. Co do zastępowania majonezu tym białkowym wynalazkiem bez tłuszczu, jak najbardziej się zgodzę, bo pasta spełnia swoją funkcję idealnie - jest pieprzna i kwaskowo-musztardowa, do tego nadaje się nie tylko do smarowania kanapek, ale również sprawdza się wyśmienicie w roli bazy sosów. Daleka jednak jestem od porównywania jej do majonezu... ja majonez kocham, niestety zawsze woła do mnie z lodówki i z pełną odpowiedzialnością muszę powiedzieć, że smakowo paście z serka wiejskiego do majonezu daleko. Nie liczcie więc na smak majonezu w czymś, co oleju na oczy nie widziało i zawiera zaledwie kilka gram tłuszczu... koniec z oszukiwaniem przez dietetyków, bo różnica jest i to spora. Niemniej jednak pasta ta jest bardzo smaczna i pozostawia spore pole do popisu w przygotowywaniu jej różnych wersji (którymi pewnie się podzielę) i to oszczędzając nam sporej ilości tłuszczu. 

Pasta/sos z serka wiejskiego (wersja podstawowa)

Składniki:
1 opakowanie serka wiejskiego
1 jajko na twardo
1 łyżka musztardy
1 łyżeczka octu jabłkowego/soku z cytryny
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Jajko ugotuj na twardo, Serek umieść w wysokim pojemniku umożliwiającym jego zmiksowanie. Do serka dodaj ocet, musztardę sól i pieprz i wymieszaj. Ugotowane jajko przelej zimną wodą, ale pod żadnym pozorem nie studź. Obierz ze skorupki, pokrój na mniejsze kawałki i ciepłe dodaj do serka. Następnie wszystko dokładnie zmiksuj przy pomocy blendera. Ot i gotowe. Pasta najlepiej smakuje po kilku godzinach spędzonych w lodówce - wyraźnie gęstnieje i smaki się układają.


Na koniec kilka uwag:
  • ilość octu, musztardy oraz soli i pieprzu zależna jest od naszych osobistych upodobań. Ważne jest smakowanie podczas miksowania,
  • trzeba uważać na ilość śmietanki w serku wiejskim - od jej ilości zależy konsystencja gotowego produktu. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest zlanie śmietanki do osobnego pojemnika i dodawania jej zgodnie z własnymi upodobaniami. U nas cała śmietanka trafiła do pasty i wyszło przyzwoicie.