środa, 24 czerwca 2015

Domowy twaróg kwasowo-podpuszczkowy

W sumie w zrobieniu domowego twarogu nie ma żadnej, większej filozofii. Wystarczy mleko (nawet pasteryzowane sklepowe) i odrobina cytryny, albo octu winnego, lub maślanka, jogurt, czy kwaśne mleko. I przyznam, że jak następnym razem będę działać taką szybką łatwiznę, to efekty też wrzucę. A co!? Tym razem jednak pojawi się twaróg z niepasteryzowanego mleka  i nie boję się napisać, że prosto od krowy, bo mleko w momencie kupna było jeszcze ciepłe - nie ma to, jak poranny udój. Dodatkowo ser będzie kwasowo-podpuszczkowy, co dla niektórych może być pierwszy krokiem do zabawy w serowarstwo. 



Domowy twaróg kwasowo-podpuszczkowy

Składniki:
1,5 litra mleka pełnego
100 g ukwaszonej śmietany 12 %
podpuszczki wg zaleceń producenta
sól i zioła wg uznania

Przygotowanie:
Po pierwsze należy zaznaczyć, że sprzęt, którego używacie do warzenia sera powinien być czysty - osobiście bawię się w parzenie, odkażanie tlenem, czy nawet domową sterylizację (chusta do odciekania sera). Później jest już z górki. Mleko wlej do czystego garnka (jeśli walczysz z mlekiem pasteryzowanym watro dodać chlorek wapnia zgodnie z zaleceniami producenta) i zagrzej je do temperatury 32-33 stopni Celsjusza. Dodaj śmietanę, wmieszaj ją dokładnie ruchami od góry do dołu (ja używam w tym celu łyżki cedzakowej, która sprawdza się wyśmienicie). Następnie odstaw mleko na jakieś 30 minut. Po tym czasie w razie konieczności znowu podnieś temperaturę mleka do 32-33 stopni i dodaj podpuszczkę zgodnie z zaleceniami producenta (płynną bezpośrednio do mleka, sproszkowaną rozpuszczoną w niewielkiej ilości zagotowanej i przestudzonej wody) i ponownie porządnie wmieszaj ją w mleko, tak, jak śmietanę. Odstaw mleko na 1 godzinę - w celu utrzymania temperatury możesz odstawić garnek do wyłączonego, ale nagrzanego do możliwie najniższej temperatury piekarnika (ja robię tak zimą).


Po godzince skrzep powinien się już wytworzyć. Pokrój go odkażonym nożem na około 1,5 cm kostkę i daj mu odpocząć przez około 15 minut. W tym czasie skrzep powinien opaść na dno, a na wierchu powinna zebrać się serwatka. Jeśli chcecie bardziej zwarty twaróg, możecie w tej chwili podgrzać lekko skrzep, czasem grzeję do 40-50 stopni, w innym wypadku możecie zabrać się do odciekania sera. Na durszlak wyłożony gazą, pieluchą tetrową, muślinem lub chustą serowarską delikatnie przelewajcie najpierw serwatkę z wierchu, a później serwatkę i skrzep. Następnie podwieś chustę, by ser mógł swobodnie odciekać pod własnym ciężarem. Potrwa to do kilku godzin w zależności, od tego jakiej konsystencji sera oczekujecie.


Sól i zioła możecie dodać na dwóch etapach produkcji. Po pokrojeniu i odstaniu skrzepu delikatnie wmieszaj pod skrzep sól i zioła. Druga ewentualność to dodanie soli i ziół pod odcieku (rozkruszając ser i mieszając go ręcznie) i późniejsze uformowanie sera - spokojnie można gomułkę znowu podwiesić w chuście.

Ot wsio... Kamil ciągle przekonuje, że proces technologiczny jest prostszy niż przy warzeniu piwa, więc do dzieła. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz