wtorek, 18 lutego 2014

Dojrzewający schab

Pierwsze podejście do suszonego schabu miałam w grudniu 2012 roku. Ot postanowiłam zrobić coś niewędzonego z okazji Bożego Narodzenia. I wyszło, niestety jak dla mnie niejadalno za słone i nawet dodatek chleba, musztardy czy chrzanu nie zabijał dla mnie smaku soli. Zniechęciłam się i zapomniałam o schabie na prawie rok. Zbliżały się kolejne święta, ojciec Camila dojrzewał swój, postanowiłam więc wrócić do tematu. I tym razem trafiłam w dziesiątkę... ale i inny przepis wygrzebany dawno temu prawdopodobnie na portalu wedliny.pl
 


Dojrzewający schab

Składniki:
około 1 kg schab wieprzowy bez kości
1/2 szklanki cukru
3/4 szklanki soli
ulubione zioła/przyprawa (u nas jeden kawałek dojrzewał w papryce, drugi w majeranku i suszonym czosnku)
1 pończocha


Przygotowanie:
Schab okrój ze ścięgien i tłuszczu. Umyj mięso i starannie osusz ręcznikiem papierowym. Następnie wsyp do pojemnika, w którym będzie leżakować mięso, cukier, obtocz dokładnie w nim mięso i umieść je w pojemniku.  Włóż do lodówki na 24 godzin, z mięsa wypłynęło sporo  płynu. Po tym czasie wylej płyn, opłucz mięso, ponownie osusz je ręcznikiem papierowym i postępuj jak w kroku pierwszym, tylko cukier zastąp solą. Ponownie włóż mięso do lodówki, tym razem 12-18 godzin. Po tym czasie wypłucz schab z soli, wytrzyj i obtocz je dokładnie w przyprawach - na zdjęciu wersja w mieszance ostrej i słodkiej papryki. Wkładamy do pończochy (choć może być i siatka wędliniarska) i wieszamy w przewiewnym chodnym miejscu na minimum tydzień. Wyciągamy z pończochy i kroimy w bardzo cienkie plastry - jak dla mnie całkiem przyzwoita wędlinka!

4 komentarze:

  1. Świetny blog, wpisuję się na listę obserwatorów i będę wpadać regularnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło :) Chętnie udostępnimy wygodny fotel, żeby łatwiej było się rozgościć. A swoją drogą chyba też będziemy regularnie zaglądać, po tym pięknym cytrynowym ptasim mleczku :)

      Usuń
  2. Mnie ostatnio wyszło za słodko,
    a dla mnie to gorzej niż za słono,
    ale nie poddam się;)
    Ten wygląda apetycznie, bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie. Czasem trzeba pokombinować.

      Usuń