wtorek, 26 marca 2013

Puree z pieczonej dyni

Nie ma to jak w środku zimy delektować się płodami rolnymi wprost z przydomowej działki. Za oknem zimno i pada - wbrew pozorom wcale nie deszcz, a na stole wściekle pomarańczowe puree z pieczonej dyni. Mocno czosnkowe, pikantne, z lekkim posmakiem sera.

Puree z pieczonej dyni
Składniki:
500-600 gr dyni
3 ząbki czosnku
oliwa
pieprz, sól do smaku
2 czubate łyżki sera żółtego

Przygotowanie:
Dynię pokrój w ósemki. Skrop oliwą, dopraw solą i piecz w nagrzanym do 180-200 st. C przez około 40 - 50 minut - dynia powinna lekko puścić sok i być miękka. Tak przygotowaną dynię obierz ze skórki i zmiksuj na jednolitą masę. Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, starty na drobnych oczkach (najlepiej wyrazisty w smaku) ser żółty. Następnie dopraw pieprzem, solą i skrop oliwą do smaku. Ot cała filozofia. Takie puree idealnie pasuje do pieczonej ryby, czy mięsa. 

3 komentarze:

  1. Pyszne,przyznaję.
    Mam zapas w zamrażarce i wariuję z dynią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w zamrażalce brak miejsca. Ale w piwnicy przechowała się idealnie.

      Usuń
  2. Ależ zazdroszczę Ci tej dyni ! Ja użyłam już moje zapasy i pozostaje mi tylko czekać ...:/ Połączenie czosnku z dynią i serem zdecydowanie do mnie przemawia !

    OdpowiedzUsuń