środa, 13 sierpnia 2014

Razowiec z tymiankiem i cheddarem

Chyba już gdzieś tu pisałem, że kiedyś dostałam od ciotki książkę o chlebach. Żadna rewelacja, bo tez to żaden Hamelman, ale jakieś źródło inspiracji to jest.  Pomijam fakt, że z przepisu z tej książki pierwszy raz od wielu chlebów wyszła mi totalna glina. Dlatego teraz się inspiruję tylko i wychodzi mi na dobre. I to na tak dobre, że chyba pobawię się w niemalże wszystko, a co! Żeby nie było - żadnej przyszłości w stylu Julie Powell sobie nie wróżę. I najważniejsze - chodzi o wydawnictwo Świata Książki pt. Chleb autorstwa Barbary Jakimowicz-Klein. A poniżej pierwszy z pierwszy przerobiony na moją modłę, nie drożdżowy, ale na zakwasie i ze zdecydowanie większa ilością tymianku, a do tego zamiast wody - serwatka.



Razowiec z tymiankiem i cheddarem

Składniki:
1 kg pszennej mąki razowej
300 g dojrzałego zakwasu o wysokiej hydracji (myślę, że ok. 70%)
550 g serwatki
ok 10 g drożdży piekarskich
1 łyzeczka soli kamiennej niejodowanej
2 łyżki miodu
2 łyżki oleju
2 łyżki startego cheddara
2 łyżki tymianku
mak do posypania chleba

Wykonanie: 

Do dużej miski wsyp mąką dodaj zakwas, lekko podgrzaną serwatkę, miód i wkrusz drożdże. Zarób ciasto i odstaw na chwilę (10-30 minut). Po tym czasie dodaj sól i wyrabiaj ciasto przez min. 5 minut. Na koniec dodaj olej i wrób tymianek i starty na drobnych oczkach tarki ser. Ciasto powinno być elastyczne i odchodzić od ręki. Przykryj miskę bawełnianą ścierką i ostaw chleb do wyrośnięcia  - w zależności od mocy zakwasu może być to 1 lub 4 godziny - ciasto powinno mniej więcej podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto zarób lekko, podziel na 2-3 części i przełóż do wysmarowanych i obsypanych mąką korytek (ja lubię piec w keksówkach, ale myślę, że ciasto było na tyle zwarte, że i bochenek spokojnie dałoby się uformować) i obsyp bochenki obficie makiem. Blaszki znowu nakryj bawełnianą ścierką i odstaw do wyrośnięcia na około 30-60 minut. W tym czasie nagrzej piekarnik do 240 stopni. Kiedy chleb już wyrośnie włóż go do piekarnika i zmniejsz temperaturę do 210 stopni. Piecz przez około godzinę, przez ostatnie 10-15 minut bez foremek i w wyższej o 20 stopni temperaturze, aby chleb był bardziej rumiany i miał grubszą, chrupiącą skórkę.

Bochenki bardzo przyjemne w smaku z lekko wyczuwalnym aromatem ziół. Wilgotne i bez problemu wytrzymujące tydzień - czyli to, co lubię :)

ps. a w tle nowy pleśniowy :)

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Pesto, pomidor i rukola, czyli pizza na letniaka



Zeszły weekend upłynął mi pod szyldem warzenia kolejnego sera. A właściwie dwóch z osobna. Zostało jak zawsze sporo serwatki, pojawił się więc i chleb, i drożdżówka,  niedzielna pizza...a do tego zupa ziemniaczana i kąpiel - wszystko z dodatkiem serwatki, której bardzo wylewać nie lubię. Niby odpad, ale jakoś mi szkoda. Stąd też tyle pomysłów na raz i weekend w kuchni. Po kolei jednak. Teraz to pizza będzie wiodła prym.

Letnia pizza z pietruszkowym pesto, pomidorami i rukolą

Składniki:
2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
1 szkl. mąki pszennej 550
10 g drożdży
1/2 łyżeczki brązowego cukru
3 ząbki czosnku
2 łyżki oleju
ok. 1 szkl. ciepłej serwatki (spokojnie można zastąpić wodą)
2 kulki mozzarelli
200-250 g rukoli
2 średnie pomidory
150 g pesto (w sumie dowolne - co kto pod ręką ma)
oregano


Przygotowanie:

Wsyp mąki do miski i wymieszaj je ze sobą. Zrób po środku dziurę i dodaj ciepłą serwatkę, cukier i pokruszone drożdże. Zaczyn wymieszaj delikatnie (postaraj się nie wmieszać za dużo mąki) i odstaw na kilka minut, żeby ruszył. Po tym czasie zagnieć ciasto, dodaj sól, posiekany lub przepuszczony przez preskę czosnek. Gdy ciasto będzie już gładkie wrób w nie 2 łyżki oleju. Następnie nakryj bawełnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ce na minimum 1 godzinę - ja zostawiłam  4-5 godzin, ciasto zdążyło urosnąć i lekko opaść i w takiej wersji zdecydowanie pizza jest ciekawsza w smaku.


Kiedy ciasto wyrośnie, przełóż je na płaską dużą blachę, rozkładając równomierne. Nałóż pesto i daj pizzy chwilę, żeby lekko podrosła (ot takie średnie ciasto). W tym czasie nagrzej piekarnik do 240 stopni i przygotuj resztę składników - umyj rukolę, pokrój pomidory na bardzo cienkie plastry, a mozzarellę pokrój lub porwij. Na spód nałóż mozzarellę i pomidory. Piecz przez około 10 góra 15 minut. Gotową pizzę posyp oregano i nałóż na nią osuszoną rukolę. 

Dla mnie pycha i ten kolor. Smacznego!