czwartek, 20 grudnia 2012

Tatar z łososia

Nie przepadam za karpiem. No chyba, że wędzonym i to najlepiej w ciepłym dymie. I to chyba jedna z nielicznych świątecznych potraw, które do mnie zupełnie nie mówią. Chwila! W sumie to chyba jedyna. Dlatego dla wszystkich, którym karp wali mułem, a mięso jest lepkie i nie takie jak trzeba, propozycja z zupełnie innej beczki. 

Tatar z łososia
Składniki:
200 g świeżego łososia (filet)
sok z 1/2 cytryny
1 łyżeczka oliwy
1 mała czerwona cebula
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Łososia posiekaj bardzo drobno, jeśli kawałki wydają Ci się za duże możesz rybę zetrzeć na pastę, ale tylko przy użyciu noża. Pokrój cebulę w bardzo drobną kostkę. Wymieszaj z rybą, dodaj olej oraz dopraw sokiem z cytryny, solą i świeżo zmielonym pieprzem. I voila! Opcjonalnie można podać z korniszonami lub kaparami. Idealnie smakuje na grzance, a na większy apetyt polecam z blinami, kapką gęstej śmietany w towarzystwie przepiórczych jajek. 

sobota, 15 grudnia 2012

Prezentuj prezenty

To Ci dopiero niespodzianka! Nie dość, że niespodziewana, to jeszcze niebywale smaczna - tak, tak niestety nie ostała się już żadna czekoladka.  A kto był takim cudownym Mikołajem? Małgosia ze Smaków Alzacji. A cuda takie, że na sam widok ślinka cieknie...

Chciałam czekać do Świąt... ta! Nie dość, że słodkości kusiły to do tego Gocha poinformowała, ze trufelki z mascarpone, który może tak długo nie wytrzymać. Tym sposobem pożarliśmy wszystko do dzisiejszej powędzarniczej kawusi.  I nie żałujemy. Pyszności, nie za słodkie, nie za tłuste. Wszystko jak należy. A czekoladkami z amarantusem jestem wręcz zachwycona... chyba zostałam ich wierną fanką. 
W zamian za te cudowności do małgosiowej cukierni poleci coś, czego u niej jeszcze nie widziałam. A co! Może zaskoczę... i to jeszcze przed Świętami. 

Na koniec bardzo gorąco dziękujemy za taką prezentową niespodziewajkę. Bardzo nam miło... i jak słodko!

wtorek, 11 grudnia 2012

Czarno-białe babeczki na rauszu

Najprostsze babeczki świata są szybkie, nieskomplikowane i zawsze wychodzą. A przez zmianę dodatków można czasami uzyskać naprawdę zaskakujący i wybitnie dobry wypiek. Dziś proponuję babeczki w kontrastowych kolorach i smakach... 

Czarne babeczki
Składniki:
250 g mąki pszennej
25 g gorzkiego kakao
50 g masła
200 ml mleka
50 ml śmietany
1 jajo
75 g cukru
0,5 łyżeczki sody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
wiśnie z nalewki (dopuszczalne są oczywiście inne owoce)


Białe babeczki
Składniki:
275 g maki pszennej
75 g masła
200 ml mleka
50 ml śmietany
1 jajo
55 g cukru
0,5 łyżeczki sody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
wiśnie z nalewki (dopuszczalne są oczywiście inne owoce)


Przygotowanie:
Nagrzej piekarnik do 190°C.
W jednej misce wymieszaj wszystkie sypkie składniki. Na koniec dodaj wiśnie, ważne żeby owoce były dokładnie pokryte. Rozpuść masło i odstaw na chwilę w chłodne miejsca do lekkiego przestygnięcia. W drugiej misce (może być trochę mniejsza niż pierwsza) wymieszaj wszystkie płynne składniki - roztrzep jajko z mlekiem i dodaj roztopione, ale nie gorące masło. Następnie wmieszaj widelcem płyn w mieszankę suchych składników. Gotowe ciasto nie musi być idealnie gładkie - niektórzy twierdzą, że lekko grudkowata konsystencja sprawia, że babeczki są lepsze. Blachę do babeczek wypełnij papilotami, a następnie wlej do nich równa ilość masy. Włóż do piekarnika i piecz około 30 minut.


sobota, 8 grudnia 2012

Wszystkiego naj!

A na urodziny? A na urodziny musi być tort... i był! Choć raczej torcik, zaplanowany na współpracowników w liczbie ośmiu. Idealna wielkość, a jak słyszałam to i smak niczego sobie. A cóż wywołało zachwyt? Malutki Schwarzwald w moim lekko zwichrowanym wykonaniu - w wszystko przez to, ze najadłam się naalkoholizownych wiśni. A co tam! Należało mi się. 


Tort Schwarzwald
Składniki:
Biszkopt:
3 jaja
2 łyżki mąki
1 łyżka kakao
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki cukru pudru
Przełożenie:
400-500 ml śmietany 30 %
1 łyżka cukru pudru
50 ml nalewki wiśniowej
garść wiśni z nalewki
wiórki gorzkiej czekolady

Przygotowanie:
Za pieczenie biszkoptu najlepiej zabierz się dzień wcześniej. Piekarnik ustaw na 180, najlepiej z termoobiegiem. Tortownicę o średnicy 15 cm wyłóż papierem do pieczenia. 
Wybij jaja oddzielając żółtka od białek. Żółtka umieść w metalowej misce, dodaj cukier i ubij na ciepło (nad gazem lub w kąpieli wodnej) tak by powstał niemalże biały kogel-mogel. Następnie przesiej mąkę, kakao i dodaj do nich proszek do pieczenia. Ubij białka na sztywną pianę, następnie dodawaj do niej stopniowo masę z żółtek i cukru dalej energicznie ubijając. Kiedy masy się połączą wsypuj partiami mąkę wymieszaną z kakaem - przeżuć się na łyżkę lub szpatułkę i wmieszaj dokładnie, ale delikatnie sypkie składniki. Bardzo ważne jest, żeby biszkoptu nie zaciągnąć i aby ciasto ostatecznie nie siadło. 

Gotową masę wlej do tortownicy i włóż do piekarnika na około 30 minut. Przed wyjęciem sprawdź czy ciasto jest gotowe lekko naciskając jego wierzch. Jeśli nie będzie elastyczne należ je jeszcze chwilę dopiec. Gotowy biszkopt wyjmij z tortownicy i odstaw do wystygnięcia (nie ściągaj papieru, bo przy ciepłym cieści może się go sporo przykleić). Do składania ciast zabierz się najlepiej następnego dnia. 

Ubij śmietanę na sztywno, następnie dodaj cukier i wmieszaj go dokładnie w masę. Ubitą śmietanę włóż na 10-15 minut do lodówki. Dużym nożem przekrój blat na dwa równe krążki. Nasącz je wiśniówką a następnie na wierzch pierwszego z nich nałóż słuszną porcję śmietany. Wyrównaj i rozłóż równomiernie większą część wiśni zostawiając kilka do dekoracji. Przykryj drugim blatem lekko dociskając. Na wierz tortu nałóż kolejną porcję śmietany i wyrównaj dokładnie. To samo zrób z brzegami tortu. Na środku ciasta  usyp resztę wiśni i ozdób je wiórkami z gorzkiej czekolady. Tort możesz również ozdobić przy pomocy rękawa cukierniczego. 

wtorek, 4 grudnia 2012

Idą Święta - piernik część druga

Przyprawa zrobiona. W domu unosi się już korzenny zapach Świąt... czas więc na piernik. Tym bardziej, że czasu na jego dojrzewanie już niewiele. Przygotowując piernik korzystałam z książki Ewy Aszkiewicz Kuchnia Polska i wspomnień z lat dziecięcych... i póki co wyszło jak trzeba. Teraz tylko niezbyt miły okres oczekiwania. Ale jeszcze dzień, dwa..

Piernik staropolski
Składniki:
0,5 l miodu
1 szklanka cukru
250 g masła
850 g mąki pszennej
150 g mąki żytniej
3 jaja
3 łyżeczki sody
0,5 szklanki mleka
3 łyżeczki przyprawy do piernika

Przygotowanie:
Miód, masło i cukier rozpuść w garnku ustawionym na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Bardzo ważne, by masa się nie zagotowała, a cukier się nie przypalił. Kiedy masa będzie jednolita dodaj przyprawę, dokładnie wymieszaj i  odstaw  garnek w chłodne miejsce. W mleku rozpuść 3 łyżeczki sody. Następnie do chłodnej masy dodawaj stopniowo przesianą mąkę (najlepiej siać ją przez sito bezpośrednio do garnka), jaja i sodę wcześniej rozpuszczoną w mleku. Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki do osiągnięcia jednolitego ciasta, niezbyt rzadkiego ciasta - gdyby konsystencja była zbyt płynna dodaj odrobinę mąki pszennej. Wyrabiaj piernik ok 5 minut, równie dobrze sprawdza się mikser, jak i zwykła drewniana łyżka. Tak wyrobiony piernik należy odstawić w chłodne miejsce i zostawić na minimum 10 dni, by ciasto dojrzało. 

Gdy ciasto dojrzeje podziel na dwa, trzy  placki i piecz w nagrzanym do 180°C piekarniku przez około 20-30 minut. Po upieczeniu placki owiń w pergamin i odstaw do skruszenia na jakieś 2 dni. Miękki już piernik możesz przełożyć powidłami śliwkowymi, albo kremem bogatym w bakalie,  oblać czekoladą i oprószyć bakaliami. Wszystko zależy od upodobań. 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Idą święta - piernik część pierwsza

Lubię święta. Dom pachnący chlebem, piernikiem. Uwielbiam domowe wędliny, wędzone i dojrzewające w piwnicy, z której po otwarciu drzwi bucha zapach pyszności. Uwielbiam kutię... a barszcz z uszkami nigdy nie smakuje tak dobrze jak w wigilijny wieczór. I ten korzenny zapach piernika zawsze jako pierwszy pojawia się w domu i zwiastuje nieuchronność zbliżających się wielkimi krokami Świąt Bożego Narodzenia. W tym roku podpatrzywszy na blogu Konwalie w kuchni (przepis z Moich Wypieków), postanowiłam  sama przygotować własną wersję aromatyczną, piernikowa przyprawę. 

Przyprawa do piernika  
Składniki: 
25 g kory cynamonu
10 g suszonego imbiru
7,5 g całych goździków
7,5 g ziaren kardamonu (u mnie prócz ziarenek znalazło się też kilka osłonek)
5 g gałki muszkatołowej
5 g ziela angielskiego
5 g pieprzu
2,5 g ziarenek wyłuskanych z gwiazdek anyżu
2 czubate łyżeczki gorzkiego kakao



Przygotowanie:
Wszystkie przyprawy zmielić w młynku do kawy lub utłuc w moździerzu. Składniki powinny być bardzo dobrze rozdrobnione, a właściwe zmielone na proszek. Wymieszać dokładnie i przyprawa już nadaje się do użytku. Przyprawę należy przechowywać w szczelnie zamknięty słoiku, najlepiej ukrytym przed światłem. Idealnie nadaje się nie tylko do piernika, ale do równie dobrze podrasuje kawę, czy pozwoli przygotować pachnące świętami musli. 

A jutro... a jutro będzie piernik!