niedziela, 29 kwietnia 2012

Orzeskie Kretizo czyli Domowa Masarenka cz. 2

Dzisiejsza notatka będzie opisem wariacji na temat opisanej poprzednio kiełbaski, a mianowicie Hiszpańskie Chorizo.

Wariację ta narodziła się w niewielkim, śląskim miasteczku Orzeszu - stąd nazwa, dokładniej to w kuchni mojego Ojca, jako mariaż deficytu papryki wędzonej na lokalnym rynku spożywczym (czyt. chciał zrobić kiełbasę paprykową, ale nie dostał w sklepie wędzonej) oraz zamiłowania do czosnku w każdej ilości i postaci.

Różnica względem oryginału polega na zmodyfikowaniu dwóch składników:

1. zamiast wędzonej papryki dajemy dobrej jakości zwykłą, suszoną słodką oraz/lub ostrą w ilości nieco większej niż 20g na kg mięsa (myślę że ilość 30-35g będzie odpowiednia) w proporcjach wg gustu, nasza wyszła dość pikantna.
2. dajemy więcej czosnku, można jego ilość nawet podwoić, ale również należy kierować się własnymi preferencjami smakowymi.

Wszystkie inne czynności wykonujemy jak w przypadku Chorizo.
Smacznego!

Ps. Wizualnie kiełbasa prezentuje się identycznie jak chorizo z wcześniejszej notatki. 

Hiszpańskie Chorizo czyli Domowa Masarenka cz.1

Nadeszła pora na zamieszczenie pierwszego przepisu na sprawdzony przez nas wyrób (tu wegetarianie zatykają uszy) mięsny.
Od dłuższego czasu chodziła za mną jakaś dobra, aromatyczna, niewędzona kiełbasa. Wybór padł na Hiszpańskie Chorizo, czyli suszoną kiełbasę o aromacie wyśmienitej, wędzonej papryki Pimenton (z której zdobyciem niestety w naszym pięknym kraju jest problem, w sklepie stacjonarnym nie znaleźliśmy - na szczęście na allegro można niedrogo dostać). Przepis znaleźliśmy na świetnej, wędliniarskiej stronie www.wedlinydomowe.pl.

Hiszpańskie Chorizo
Składniki:
1 kg chudej wieprzowinki
20 g wędzonej papryki Pimenton
20 g soli (soli peklowej)
3 ząbki czosnku
100 ml wody
jelita do pakowania

Przygotowanie:
Mięso musimy pokroić na niewielkie, ok. 12mm kawałeczki. My w ostatniej wyrobionej Chorizo tłustsze części zmieliliśmy w ramach eksperymentu, co z tego wyjdzie dowiemy się za ok. dwa tygodnie, gdy kiełbasa trochę sobie dojrzeje. Do kawałków mięsa dodajemy starty, posiekany lub rozgnieciony czosnek, sól, paprykę i wodę. Dokładnie mieszamy, następnie przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na 2-3 dni. Po upływie tego czasu bierzemy się za pakowanie kiełbasek w jelita. Można je spokojnie dostać w większych marketach (my kupujemy w Tesco - są najtańsze i sporo ich).

- Uwaga - jeśli będziecie chcieli wyrabiać kiełbaski przed jakimiś świętami warto zaopatrzyć się w jelita wcześniej i je zamrozić, gdyż ostatnie zmuszeni byliśmy kupić w hurtowni masarskiej, bo we wszystkich "zwykłych" sklepach wyszły - cóż, nie ma się co dziwić, domowe wyroby cieszą się coraz większą popularnością.

Wracając do przepisu - jeśli posiadamy już jelita, musimy je namoczyć i dokładnie wypłukać zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. My do nabijania używamy elektrycznej maszynki do mielenia, ale doskonale spiszą się również ciężkie, żeliwne maszynki ręczne, należy się jedynie zaopatrzyć w odpowiedni lejek, na który naciągamy jelito i jazda - można napychać mięsa. Długość kiełbas i sposób wiązania jest dowolny, wymaga jednak nieco wprawy, by nic nie pękło. Będę nieco nieskromny, ale my doszliśmy już do płynności małej taśmy produkcyjnej. Z doświadczenia polecamy przewiązywać sznurkiem (oczywiście nie za cienkim, by nie rozciął jelita oraz naturalny, aby nas nie podtruł), raz że łatwiej się wiąże, a dwa że daje więcej możliwości do podwieszenia w docelowym miejscu dojrzewania.

Dojrzewanie jest najgorszym etapem, są to bowiem ok. dwa miesiące (choć my z reguły kosztujemy wyrób wcześniej), kiedy nie wiemy czy kiełbasa jest smaczna, czy też nie, choć nam się jeszcze nie zdarzyło, by było coś nie tak. Dojrzewanie powinno się odbywać w chłodnym, przewiewnym miejscu, jak np. piwnica, choć jeśli powisi np. w kuchni to też będzie jadalna i pyszna, jednak wyschnie szybko i stanie się dość twarda.

Zdjęcie kiełbaski zamieścimy jak tylko trochę dojrzeje, na chwilę obecną jest nieco mało fotogeniczna.
Smacznego!

I czas na zapowiadane wcześniej zdjęcia! Oto i Chorizo w roli głównej: