piątek, 30 września 2011

Weekendowa cukiernia 5 - ciasto czekoladowe

Nie wyobrażam sobie, żebym nie upiekła swojej własnej propozycji w Weekendowej. Tym bardziej, ze ja to ciasto po prostu uwielbiam. Mocno czekoladowe, przełamane bitą śmietaną, lekko rustykalne. Nigella wie, co dobre.

Ciasto czekoladowe z bitą śmietaną
(wg przepisu Nigelli Lawson)

Składniki:
250 g gorzkiej czekolady (najlepiej 70%)
125 g miękkiego masła
6 jaj
175 g cukru
skórka pomarańczowa
2 łyżki nalewki pomarańczowo-goździkowej
500 ml śmietany kremówki (najlepiej 36%)
2 łyżeczki cukru waniliowego
trochę gorzkiego kakao (łyżeczka lub dwie)

Na początek włącz piekarnik i nagrzej go do 180 °C.
W czasie gdy piekarnik się grzeje, rozpuść czekoladę, jeśli jesteś mniej uważny zrób to w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Osobiście roztapialiśmy czekoladę w rondelku nad gazem. Do czekolady dodaj masło i poczekaj, aż się rozpuści i odstaw całość do przestygnięcia. Kiedy czekolada z masłem  będzie letnia, ubij dwa jajka i 4 żółtka z 75 g cukru, później delikatnie wmieszaj czekoladę z masłem, nalewkę i skórkę z pomarańczy.
W drugiej misce ubijcie pozostałe po rozdzieleniu 4 białka. Kiedy w misce powstanie piana dodawajcie powoli cukier i ubijajcie do momentu aż piana zrobi się błyszcząca i zrobi się sztywna.
Następnie do ubitych białek dodajcie na początek kilka łyżek masy czekoladowo-jajecznej. Resztę masy dodawajcie powoli i mieszajcie delikatnie, zupełnie jak w przypadku biszkoptu, żeby piana nie siadła.

Spód tortownicy (o średnicy ok 23-25 cm) wyłóżcie pergaminem. Przelejcie masę i włóżcie ją rozgrzanego wcześniej piekarnika. Ciasto powinno się piec około 35-40 minut. Po tym czasie wyjmijcie je i odstawcie do wystudzenia.  W miarę stygnięcia ciasto będzie opadać. I tak ma być. Ciasto wewnątrz jest ciężkie i bardzo czekoladowe.





Końcowa faza to bita śmietana. Do śmietany dodajcie cukier waniliowy i ubijajcie do momentu aż śmietana będzie sztywna. Byle nie za długo, bo zamiast śmietany zrobi się domowe masło. Śmietanę nałóż na wystudzone ciasto i posyp je naturalnym, gorzkim kakaem.

czwartek, 29 września 2011

Focaccia z masłem czosnkowym

Od dawna piekliśmy pizze w wymiarze minimum. Zwykły drożdżowy placek okraszony masłem z kawałkami czosnku. Do tego odrobina gruboziarnistej soli i nic więcej do szczęścia nie potrzeba... no może chłodnego piwka. 

Focaccia z masłem czosnkowym
Ciasto:
2 szkl. mąki pszennej
1 szkl. letniej wody
torebka drożdży instant (7g)
1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy
Masło czosnkowe:
75 g masła
4-5 ząbków czosnku
gruboziarnista sól do posypania

Połącz wszystkie składniki ciasta i wyrabiaj przez kilka minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Następnie odstaw je w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, powiedzmy na 20 - 30 minut. Po tym czasie ułóż ciasto na blasze formując je w ulubiony kształt. Włącz piekarnik i ustaw na 220 °C. Zanim piekarnik się nagrzeje, ciasto zdąży odpocząć i trochę podrośnie. Włóż focaccię do piekarnika i piecz przez 10 minut. 

W tym czasie przygotuj masło. W rondelku lub niewielkiej patelni rozgrzej masło, następnie dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż do momentu kiedy czosnek zacznie sprawiać wrażenie zwarzonego. Po wspomnianych 10 minutach polej ciasto masłem, posyp gruboziarnistą solą i piecz jeszcze przez 5 minut.A później... później zostaje tylko otwarcie zimnego piwka.

poniedziałek, 26 września 2011

Pizza z owocami morza?

W tym roku nasz urlop przypadł na wrzesień. W ten czas postanowiliśmy odrzucić wszystkie diety odchudzające i dać się ponieść węglowodanowym falom rozkoszy. Cudnie było. Pizza królowała często, podobno jak inne tuczące niezdrowości. Podczas tego tygodnia utwierdziliśmy się w przekonaniu, że lubimy taką ubogą wersję pizzy, z niewielką ilością dodatków, za to dobrze do siebie pasujących i wyrazistych. Nic tu po amerykańskich wynalazkach.

Pizza z tuńczykiem, sardelami i wędzonymi małżami
(przepis autorski)


Ciasto
1,5 szkl. mąki
0,75 szkl. ciepłej wody
15 g świeżych drożdży
odrobina ciepłego mleka
0,5 łyżeczki cukru
sól


Sos pomidorowy
250 ml koncentratu pomidorowego (ja używam kartonikowego)
3 sardele
3-4 łyżki oleju
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka oregano
0,5 łyżeczki cukru
pieprz, sos piri piri do smaku (my lubimy na ostro)

Na wierzch
0,5 puszki wędzonych małży
1 puszka tuńczyka
1 mozzarella


Drożdże rozpuść w mleku i wymieszaj z łyżką mąki i odrobiną cukru. Tak przygotowany zaczyn odstaw w ciepłe miejsce do podrośnięcia. Kiedy drożdże zaczną dawać oznaki życia to znak, że możesz zacząć wyrabiać ciasto. Połącz zaczyn, mąkę, wodę i sól i wyrabiaj kilka minut (2-3). Następnie dodaj olej i wyrabiaj następne 3-4 minuty. Odstaw ciasto w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - około 20 minut powinno wystarczyć. W tym czasie przygotuj sos. Olej rozgrzej w niewielkim rondelku. Wrzuć pokrojone sardele i smaż chwilę (najlepiej do momentu kiedy ryby zaczną się delikatnie rozpadać). Następnie obierz czosnek i przeciśnij go przez praskę wprost na rozgrzany olej. Dodaj koncentrat pomidorowy. Przesmaż wszystko kilka minut i zacznij doprawiać. Wkrusz zioła, dodaj pieprz, sól i sos piri piri (spokojnie możesz go zastąpić chilli, tabasco lub innym zaostrzającym smak dodatkiem).  
W tym czasie ciasto na pewno już podrosło. Zarób je delikatnie i rozciągnij na posmarowanej olejem blasze (kształt dowolny - przyznam, że mnie najbardziej odpowiada dostosowany do blachy kwadraciak). Rozgrzej piekarnik do 210 °C. W tym czasie ciasto odpocznie i trochę podrośnie. Przed włożeniem pizzy do piekarnika posmaruj ciasto sosem, ułóż odciśniętego tuńczyka i małże oraz pokrojoną w plastry mozzarellę. Piecz przez ok 20 minut. 
Z sosem czosnkowym smakowała naprawdę wyśmienicie!

piątek, 9 września 2011

Zupa z dyni

Czy to już sezon na dynie? Patrząc na sklepowe półki na pewno, patrząc na same dynie i tak i nie. Wielkie i piękne pomarańczowe, w środku jednak jeszcze nie do końca dojrzałe. Mimo to zupa dyniowa wychodzi z nich przepyszna.

Kremowa zupa z dyni
(przepis autorski)
600-700 dag dyni
1 cebula
4-5 ząbków czosnku
1,5 litra bulionu
gałka muszkatołowa
sól i pieprz do smaku
olej i łyżka masła do smażenia
prażone pestki dyni
tarty parmezan


Bulion w sporym garnku postaw na gazie. Cebulę i dynie obierz. Cebule pokrój w półtalarki, dynie w niezbyt duże plastry. Warzywa podsmaż na rozgrzanym oleju z masłem. W momencie kiedy dynia i cebula zmiękną i zaczną się lekko przysmażać dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż jeszcze 2-3 minuty, a następnie dodaj warzywa do gotującego się bulionu i gotuj przez 5 minut, żeby smaki się połączyły. Zdejmij zupę z ognia, przestudź ją lekko i zmiksuj na gładki krem. Dopraw świeżo startą gałką, solą i pieprzem. Przed podaniem podgrzej zupę, nalej do talerzy i posyp świeżo startym parmezanem oraz pestkami dyni. Smacznego.


środa, 7 września 2011

Łosoś z pomidorami i cebulą

Zostajemy w towarzystwie dań dietetycznych. Dziś proponuję łososia zapiekanego w piekarniku z pomidorami i cebulką. Znowu jest bardzo prosto, szybko, niezbyt kalorycznie, ale smacznie.

Łosoś zapiekany w folii z pomidorami i cebulką
(przepis autorski)
4 kawałki wyfiletowanego łososia
1 ząbek czosnku
1 średnia cebula
1 łyżeczka octu z białego wina (może być oczywiście cytryna)
4 pomidory, najlepiej limy
sól morska, grubo zmielony pieprz, tymianek do smaku

Łososia opłucz, ułóż na matowej stronie folii aluminiowej. Dopraw octem, pieprzem i solą. Następnie natrzyj rybę rozgniecionym ząbkiem czosnku. Pokrój cebulę w półtalarki, a pomidory w grube plastry. Pomidory ułóż wokół ryby, a cebulą posyp rybę. Zamknij w miarę szczelnie folię i wstaw rybę nagrzanego do 180-200 °C. Piecz około 20 minut. Po tym czasie zdejmij wierzch folii i zapiekaj jeszcze przez 5 minut.
Łosoś tak przyrządzony jest bardzo soczysty, a pomidory słodkie. Do tego danie jest całkiem sycące i prócz sałatki (najlepiej z kwaśnym sosem), albo kapusty kiszonej nie potrzebuje niczego więcej.

niedziela, 4 września 2011

Zupa kalafiorowa

Nadszedł czas na chwile z odchudzaniem Ostatnio więc na stole goszczą niskokaloryczne dania z przewagą warzyw, chudego mięsa i ryb. Miło, że nie oznacza to wcale, że jest mniej smacznie. Dziś proponuję spróbować zupy kalafiorowej, lekkiej, niezwykle prostej i bardzo smacznej.

Zupa kalafiorowa 
(inspirowana przepisem Ewy Aszkiewicz z książki "Kuchnia polska")
Składniki:
1 średni kalafior
1 i 1/2 litra bulionu
1/2 pęczka koperku
sól, pieprz i gałka muszkatołowa (do smaku)

Kalafior podziel na niewielkie różyczki. Dobrze wypłucz. Zagotuj bulion (może być z kostek) i dodaj do niego kalafior. Gotuj do momentu, aż warzywo zmięknie - niektóre z różyczek powinny się wręcz rozgotować ( te mniejsze, rzecz jasna). Następnie dodaj mleko. Kiedy zupa ponownie zacznie się gotować dodaj koper i przyprawy - najlepiej do smaku. I voila, zupa kalafiorowa gotowa.

czwartek, 1 września 2011

Czekoladowe ciasto Nigelli w Weekendowej Cukierni #5

W tym miesiącu zostałam niespodziewanie wybrana na ochotnika do gospodarzenia w Weekendowej Cukierni. Niestety ze względu na padnięty komputer, czas odchudzania i wspomniana wyżej niespodziewaność nie udało mi się przygotować czegoś specjalnego szczególnie na te okazję. Nic to jednak. Postanowiłam bowiem wybrać coś z upieczonych wcześniej smakołyków. Wybór w sumie był prosty, bo ciasto czekoladowe wg przepisu Nigelli Lawson wspominam wręcz z rozrzewnieniem. Miękki i mocno czekoladowy środek pokryty przepyszną chmura bitej śmietany. Dla mnie niebo w gębie, mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu.

Ciasto czekoladowe z bitą śmietaną
(wg przepisu Nigelli Lawson)

Składniki:
250 g gorzkiej czekolady (najlepiej 70%)
125 g miękkiego masła
6 jaj
175 g cukru
skórka otarta z 1 pomarańczy
2 łyżki likieru
500 ml śmietany kremówki (najlepiej 36%)
2 łyżeczki cukru waniliowego
trochę gorzkiego kakao (łyżeczka lub dwie)

Na początek włącz piekarnik i nagrzej go do 180 °C.
W czasie gdy piekarnik się grzeje, rozpuść czekoladę, jeśli jesteś mniej uważny zrób to w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Osobiście roztapialiśmy czekoladę w rondelku nad gazem. Do czekolady dodaj masło i poczekaj, aż się rozpuści i odstaw całość do przestygnięcia. Kiedy czekolada z masłem  będzie letnia, ubij dwa jajka i 4 żółtka z 75 g cukru, później delikatnie wmieszaj czekoladę z masłem, likier i skórkę z pomarańczy.
W drugiej misce ubijcie pozostałe po rozdzieleniu 4 białka. Kiedy w misce powstanie piana dodawajcie powoli cukier i ubijajcie do momentu aż piana zrobi się błyszcząca i zrobi się sztywna.
Następnie do ubitych białek dodajcie na początek kilka łyżek masy czekoladowo-jajecznej. Resztę masy dodawajcie powoli i mieszajcie delikatnie, zupełnie jak w przypadku biszkoptu, żeby piana nie siadła.

Spód tortownicy (o średnicy ok 23-25 cm) wyłóżcie pergaminem. Przelejcie masę i włóżcie ją rozgrzanego wcześniej piekarnika. Ciasto powinno się piec około 35-40 minut. Po tym czasie wyjmijcie je i odstawcie do wystudzenia.  W miarę stygnięcia ciasto będzie opadać. I tak ma być. Ciasto wewnątrz jest ciężkie i bardzo czekoladowe.

Końcowa faza to bita śmietana. Do śmietany dodajcie cukier waniliowy i ubijajcie do momentu aż śmietana będzie sztywna. Byle nie za długo, bo zamiast śmietany zrobi się domowe masło. Śmietanę nałóż na wystudzone ciasto i posyp je naturalnym, gorzkim kakaem.

Jako postscriptum dodam, że przepis delikatnie przerobiłam - ale to chyba nic nowego.